środa, 24 kwietnia 2013

15# I want you to Stay. cz 10 ♥ Hazz


Po kilu minutach do stolika podszedł Justin Bieber . Nigdy nie lubiłam jego osoby .

- cześć . – Powiedział uśmiechnięty .
- hej . – odpowiedzieli chórem . Nie odezwałam się jako jedyna .
- My się chyba jeszcze nie znamy . – powiedział , biorąc moją rękę i składając na niej pocałunek .
- Tamara jestem . – odpowiedziałam z lekkim rumieńcem na twarzy .
- Piękne imię . Nowa dziewczyna Harrego ? Nie zdziwię się jak psy się do Ciebie zlecą . – Mówił patrząc mi prosto w oczy .
- Psy ? – Zapytałam nie wiedząc o kogo chodzi .
- Wiesz ,reporterzy i te sprawy . Dobra będę leciał ,bo zaraz się rozpocznie gala . – Odezwał się i pomachał reszcie .
- jaka gala ? – Zapytałam ze zdziwieniem .
- Rozdanie nagród muzycznych . – odezwała się Perri .
- Nie bądź zła . Nie miałem czasu Ci o tym powiedzieć . – odezwał się Harry .
- Tak ,Tak . – powiedziałam zbywając go .
Gala się rozpoczęła . Kolejno widziane gwiazdy przeze mnie ,które znałam tylko z wywiadów w telewizji ,wydawały się być naprawdę miłe . Szczególna sympatią darzyłam Demi Lovato ,która przedstawiała mnie swoim przyjaciołom . Na moje nie szczęście ,do jej grona znajomych należała Taylor Swift . dziewczyna nie okazywała negatywnych emocji . Była bardzo miła i szczęśliwa ,ze mnie poznała . Harry ,gdy zauważył ,że z nią rozmawiam sam na sam ,momentalnie podszedł ,aby mnie od niej zabrać . Pożegnałam się i usiadłam do stolika .
- Nie widzisz ,że Rozmawiam ? – Zapytałam wściekłym tonem .
- Dlaczego akurat z nią ?
- Bo jest miła i fajnie się z nią gada . – Odpowiedziałam irytującym głosem .
- Oczywiście . – Powiedział sarkastycznie .
Zjedliśmy obiad ,jednak ani słowem nie odezwałam się do Harrego . Chłopcy kolejno szli po nagrody . A to za zespół roku ,za piosenkę roku i w ogóle . Stawało się to coraz bardziej irytujące ,lecz to była ich praca . Po gali każdy pojechał w swoją stronę . Weszliśmy do domku ,gdzie po prostu na pierwsze krok przez próg czuć było święta . Na stole leżało mnóstwo potraw . W Kominku paliło się drewno ,a na nim zawieszone były 3 czerwone skarpety . Cały salon przyozdobiony był świeczkami . Razem z Harrym poszliśmy się przebrać . Darcy pobiegła za nami .
- Harry ! Tato ! Pomóż mi ,bo nie wiem w co mam się ubrać . – Wykrzyczała spanikowana Darcy .
- Już idę . – odpowiedział uśmiechnięty i poszedł za Małą .
Ja przebrałam się i obmyłam twarz ,poprawiając przy tym lekki makijaż ,który składał się z podkłady , różu ,kremowego cienia do powiek i cieniutkiej kreski eye-liner`em . Weszłam do pokoju Darcy .
- Wyglądasz jeszcze lepiej niż przedtem . – Odezwała się Darcy, zakładająca ostanie dodatki .
Wszyscy troje zeszliśmy na dół ,gdzie czekały już na nas Emma i Anne . W Brytanii rzadko zdarzała się biala zima . To oznaczało ,że te święta są magiczne . usiadaliśmy do stołu . Z pod choinki wylewały się prezenty . Nie były to tylko upominki na gwiazdkę . Znajdowały się tam także prezenty na mininy Darcy . Po skończonej kolacji pomogłam Annie pozbierać wszystko ze stołu .
- Pięknie dziś wyglądasz . – powiedziała mama Stylesa .
- Dziękuję , pani również . – odpowiedziałam i uściskałam ją .
- Aach . Wreszcie jakaś odpowiednia kandydatka na żonę się znalazła . – Zaśmiała się .
- Hahaah . Nie wiem co mam odpowiedzieć . – Zaśmiałam się razem z nią .
- Poprzednie dziewczyny Harrego był … Nie będę się wypowiadać . Właściwie to ile ty masz lat ?
- W sierpniu 18 . – odpowiedziałam
- Jesteś Angielką ?
- Polką ,lecz po śmieci rodziców ,jak już pani mówiłam przeprowadziłyśmy się do rodziny zastępczej w Londynie .
- tak ,Tak . pamiętam – Powiedziała .
Jeszcze chwile po tym gadałyśmy . Wróciwszy do salonu ujrzałam ,jak mała śpi na rękach Hazz .Zaprowadziliśmy ją do pokoju . Przebrałam ją w piżamę i zeszłam na dół do salonu . Siedział już tam tylko Harold .
- Gdzie jest Anne i Emma ? – Zapytałam siadając obok Loczka .
- poszły spać . – Odpowiedział wtulając się we mnie . – Kocham Cie ,wiesz . – Dodał .
- Wiem . Ja Ciebie też . – Spojrzałam się w górę . Nad nami wisiała jemioła .
- Harry . Patrz w górę . – Powiedziałam ,po czym Styles zwrócił wzrok ku górze .
Chwilę się na nią patrzał . Po chwili rzucił się na moje usta . Wyglądało to trochę jak gra wstępna ,ale w sypialni do niczego nie doszło . Sami wiecie z jakiego powodu . Poszliśmy po cichu na górę . Przebraliśmy się w … hmm , trudno nazwać to piżamą . W bieliznę . Całowaliśmy się jeszcze chwilę na łóżku . Zasnęliśmy w swoich objęciach .
*następny dzień*
Rano obudził mnie krzyk Darcy . Założywszy szlafrok zbiegłam do salonu . Na kanapie siedziała Anne ,a obok niej przy choince Mała .
- Co się stało ? – Zapytałam ,jeszcze z lekko drżącym od strachu głosem .
- Dostałam Laptopa i Komórkę ! Ogarniasz ?! – Wykrzyknęła pełna euforii Darcy .
Ku moim oczom ukazał się fioletowy laptop i najnowsza komórka . W tamtej chwili chciałam przytulić Harrego ,a jednocześnie go zabić .
- Co jest ? – Na dół zszedł zaspany Loczek .
- Dziękuje . – Darcy podbiegła do Harolda i mocno go przytuliła .
Wyglądało to trochę dziwnie,bo Darcy jest niska i przytulając go dosięgała mu do podbrzusza . W dodatku Harry był w samej bieliźnie .
- Rozpakujcie swoje prezenty ! – Krzyknęła mała podbiegając do choinki .
Powoli podeszłam do choinki . Ukazał mi się stos zapakowany pudeł z napisem ‘ for Tamara ‘ . Wygodnie usiadłam na podłodze . Siedziało mi się bardzo dobrze ,ponieważ mieli podgrzewaną podłogę . Zabrałam pierwszy prezent do ręki . Męcząc się z otwarciem ,koło mnie usiadł Hazz . Pudełko nie było za duże ,ale mocno obklejone papierem świątecznym .
- Chodź Darcy , Idziemy smażyć naleśniki . – Powiedziała Anne ,po czym obydwie ruszyły w stronę kuchni .
Widocznie były zmęczone patrzeniem ,jak męczę się z tym małym kartonikiem . Stwierdziłam ,że zostawię je na sam koniec . Wzięłam do ręki następny podłużny karton . Z jego otwarciem nie było problemu . Z następnymi też . Dostałam od Harrego Niebieskiego z białymi elementami tableta ,oraz jego zdaniem drobny upominek Iphona5 . Od Anne dostałam Masę ubrań ,które od razu przypasowały mi do gustu . Emma podarowała mi Kufer słodyczy i Kluczyki do nowego samochodu . Ku jej oczekiwaniom nie przyjęłam go . Powiedziała ,że w takim razie pojedziemy nim na zakupy . To by było na tyle . Ale nie ! Został jeszcze najmniejszy prezent . Małe pudełeczko od Harrego. Po wielu próbach udało mi się to otworzyć . Na pudełku widniał napis ‘Pandora’ . I już wtedy wiedziałam ,że to co jest w środku musiało naprawdę dużo kosztować . Pociągnęłam lekko za wstążkę . Ujrzałam piękny pierścionek . W wewnątrz jego widniał napis ‘Tamara and Harry 4ever’ . Zobaczywszy to rzuciłam się Harremu na szyję .
- Dziękuję ! – powiedziałam ze szklanymi oczami . Po chwili spłynęło z nich kilka kropel ,łez szczęścia .
- Obiecaj ,ze nie ściągniesz go ,aż do momentu kiedy przestaniesz mnie kochać . – Powiedział ocierając moje mokre polika ,patrząc przy tym w moje oczy .
- Czyli nigdy . – Odpowiedziałam i jeszcze raz mocno go przytuliłam .

***
O dziwo jestem z niego bardzo zadowolona . Chciałam was jak najmocniej przeprosić za czekanie na następny rozdział . Miałam dużo spraw na głowie. No i w końcu jest ładna pogoda ,więc nie spędzam za dużo czasu przed laptopem. Postaram się napisać następny szybko . 
I jeszcze jedno 
Stwierdziłam ,że nie będę wam kazała pisać wyznaczonej ilości komentarzy ,bo to nie ma dla mnie sensu . Jeśli Ci się podoba , napisz. Jeśli masz jakąś uwagę ,też napisz . 
Następny jeszcze w tym tygodniu ; *

czwartek, 18 kwietnia 2013

14# I want you to Stay. cz 9 ♥ Hazz


*następny dzień*
Obudziłam się w objęciach Harolda . Biedak czuwał przy mnie przez całą noc ,a teraz prze zemnie odsypia . ubrałam się i rozczesałam włosy . Przeszłam do łazienki . Umyłam twarz tonikiem ręce no i zęby . Zeszłam na dół ,gdzie po prostu pysznie pachniało . Weszłam do kuchni ,aby przywitać się z Anne ,która już od samego rana pichciła rożne przysmaki na stół wigilijny .
Nie budziła go . Przykryłam go kołdrą i podarowałam buziaka w czoło .
- Jesteś rannym ptaszkiem ?- Zapytała uśmiechnięta Anne .
- Nie, dlaczego ? –To pytanie wydawało mi się dziwne ,ponieważ zawsze lubiłam dłużej pospać .
- Każdy jeszcze śpi . jest przed 6:00 . – Wskazała palcem na zegarek .
- No nie wierze . – Powiedziałam sama do siebie .
Wychyliłam głowę przez firanę okien . Na dworze było biało . Pr uszyły duże płatki śniegu .Jak ,jak to powinno być w Boże narodzenie . Pierwszy raz od kilku lat spędzam święta z ‘bliskimi’ . mogę ich tak nazywać ,bo kochałam ich jak rodzinę .
- Idź się jeszcze położyć . – Powiedziała Anne .
- Chyba tak zrobię . – odpowiedziałam ,a coś zaczęło ocierać mi się o nogi .
Spojrzałam w dół i zauważyłam ślicznego kotka .
- Dusty wyszedł . – odezwała się mama Hazz .
Ruszyłam na górę ,a kociak za mną . Wsunęłam się pod ciepłą pierzynę ,obok Harrego . Leżąc poczułam silne ukłucie w brzuchu . Nie umiałam określić ,czy to żołądek ,jelita ,czy jeszcze inna część przewodu pokarmowego . Poszłam do łazienki . Okazało się ,ze to tylko okres . Na całe szczęście ,bo szczerze mówiąc obawiałam się czegoś o wiele gorszego . Wróciłam do łóżka i wtuliłam się w Harrego . Zasnęłam z myślą o tym co by było gdybym zaszła w ciąże . Śniło mi się ,że Harold mnie zostawił  Obudziłam się z krzykiem i łzami w oczach .
- Co się stało ? – Momentalnie ujrzałam twarz loczka .
- Już nic . Ważne ,ze jesteś . – Miałam przyspieszony oddech ,a serce waliło mi jak oszalałe .
- Zejdziesz na śniadanie ? – Zapytał .
- No już . Która jest godzina ?
- 9: 30 . Mama mówiła ,że już dzisiaj raz wstałaś . – odpowiedział z uśmiechem .
- Przed 6 . Wyobrażasz to sobie . – Powiedziałam brzydzącym tonem głosu .
- To takie straszne . – Zaśmiał się Harry .
- Zaraz dostaniesz z poduszki . – Groziłam Hazzie .
-Ale się boję . – odpowiedział irytująco . A kiedy się odwrócił ,rzuciłam w niego jaśkiem .
- Teraz to przegięłaś .
Harry rzucił się na mnie i zaczął gilgotać moje ciało ,a ze doskonale wiedział gdzie mam największe łaskotki ,sprawiało mu to jeszcze większa frajdę . Przestał ,gdy do pokoju weszła jego mama .
- Nie przeszkadzam ? – Zapytała , śmiejąc się z tego co robimy .
- Nie ,nie . – Odpowiedział lekko skrępowany Harry
- Będziecie jedli tosty ? – Zapytała ponownie .
- Zjemy coś na mieście . – Odpowiedział Harry .
Wstałam z łózka . Znowu ! Podeszłam do lustra . Wyglądałam jak pół dupy za krzaka . Włosy potargane , a ubrania pogniecione .
- Przez Ciebie muszę się przebrać . – Powiedziałam popychając Hazze .
- Mogę Ci pomóc . – Jego brwi zaczęły się śmieszne poruszać .
- Aha . Miałam Ci powiedzieć . Przez następny tydzień zero Ruchanka . – Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
- Dlaczego ? – Zapytał smutnym tonem .
- Miesiączka ,beejbe . – Zabrałam ciuchy i wyszłam .
Przebrałam się, znowu i ułożyłam włosy ręką . Weszłam do pokoju Darcy i kazałam jej się przebrać ,bo jak to dziecko . O tej godzinie latała jeszcze w piżamie . Nałożyła Ciuch i zeszła na dół do Emmy . Czekaliśmy w salonie na Harrego . Po 10 minutach ,łaskawie zszedł na dół i Złożył buty . Wyszliśmy coś po 10 . Kręciło się sporo ludzi . szczególnie patrzeli się dziwne na Loczka ,który trzymał za rękę mnie i Darcy . Usiadaliśmy w ciepłej restauracji . Harry zamówił dla Darcy talerz smerfów . Przynieśli gigantyczny półmisek z naleśnikami kolory niebieskiego z sosem smerfowym i jagodami . Dla nas zamówił 2 razy Tarte warzywną . Z racji tego ,że nie jadłam mięsa ,on tez nie chciał przy mnie jeść . Zjadaliśmy i półgodziny później wyszliśmy . Po drodze różne dziewczyny robiły sobie z Harrym zdjęcia . Trochę mnie to denerwowało ,ale w końcu był gwiazdą i wiedziałam na co się piszę . Wróciliśmy do domu . Nikogo nie było . Na lodówce wisiała kartka ‘Będziemy za 2 godziny’ . Harry usiadł przed laptopem ,a ja leżałam w łóżku ,cicho szlochając . Właściwie to sama nie wiedziałam dlaczego . Po prostu łzy same leciały . Po chwili do pokoju wszedł Louis ,co mnie bardzo zdziwiło .
- Tamara ,co jest ? – Zapytał Louis kucając obok mnie .
- Nic . wszystkiego najlepszego ! . – Przytuliłam Lou .
- dziękuje ,ale przecież widzę ,że coś Ci jest . – Powiedział ocierając moje policzki od łez .
- Tęsknie za mamą , wiesz . – Otarłam oczy i sztucznie uśmiechnęłam się do Szatyna ,który po tym mocno mnie przytulił .
- Musisz być silna . Pamiętaj ! – wyszeptał mi do ucha .
- Wiem. – odpowiedziałam gładząc jego włosy .
- Zejdziesz do nas na dół ? – Zapytał .
- Ale do kogo ? – Zadałam pytanie .
- Do nas . Harry Ci nie mówił o wigilii przed wigilią ?
- Nope .
- My , czyli Ja ,ty , Zayn ,Liam ,Harry ,Nial ,Darcy ,oraz El ,Dan ,Perri , Lux , Lou i Paul idziemy do restauracji . Przebież się i zejdź na dół . każdy czeka . – Powiedział i wyszedł z pokoju . Przebrałam się i Zrobiłam miękkie fale . Zeszłam na dół . Oczy chłopaków były skierowane na mnie . szczególnie długo patrzał się Harry ,Louis i Zayn .
- Możemy iść ? – Zapytałam idąc w stronę wyjścia .
- Już idziemy . – odpowiedział Danielle .
Każdy wsiadł do swojego Auta . Jechałam sama z Harrym ,ponieważ Darcy jechała z Niallem .
- Wygładzasz przepięknie . – Powiedział Loczek ,odpalając samochód .
- Dzięki . Ty również . – Odpowiedziałam i ruszyliśmy .
Wysiadaliśmy pod drogą restauracją . Na wejście był wystawiony czerwony dywan i barierki ,za którymi stało mnóstwo fanek . Ochroniarze musieli pilnować ,żeby żadna z fanek nie przedostała się do Restauracji ,który była dzisiaj zamówiona dla wielu gwiazd . Harry złapał mnie za rękę i wszedł ze mną do środka . W pomieszczeniu widziałam wiele znanych twarzy z telewizji . Szliśmy gromadką ,aż do naszego stolika . Po kilu minutach do stolika podszedł Justin Bieber . Nigdy nie lubiłam jego osoby . 
_______________________
Napisałam , chociaż nie jestem z niego zadowolona . 
Zdaję sobie z tego sprawę ,że wśród moich czytelniczek/czytelników mogą być atyfani ,bądź hejterzy Justina ,ale ja dodaje go do tego opowiadania z powodu kłótni pomiędzy Directioners ,a Beliebers .Mam nadzieje ,że bez względu na to ,będziecie czytać nowe rozdziały .
20 komentarzy następny ; )
Dlaczego tak dużo ?
Bo wiem ,że was na to stać ; *

Mały przerywnik ♥

Zdecydowałam się zmienić wygląd bloga . Mi ,oraz mojemu bratu bardziej podoba się ,niż poprzedni . Zmienił się również tytuł Bloga ,ponieważ uznałam ,że stary był nudny ,a tą piosenkę [One Direction - Irresistible] Ubóstwiam ,więc dlaczego nie dać jej tej przyjemności widnienia na moim blogu : 3.

Ważne ! Stwierdziłam ,że nie wyrabiam pisząc o kimś innym niż Harry ,a Opowiadanie o nim dłuży się już przez parę tygodni ,więc stwierdziłam ,że od teraz na blogu będą tylko i wyłącznie Imaginy o o wiele dłuższych rozdziałach i w ogóle . Z czasem ,gdy skończę pisać o Hazz , myślę nad tym czy nie zrobić głosowania typu ' Następna postać ' . Wtedy będzie np . o Niall'u ,czy Zayn 'ie . Dogadam się z wami i wspólnie stwierdzimy o rodzaju opowieści (smutna ,dramat , wesoła) , O postaciach występujących i innych bzdetach .

_______________
Jak wam się podoba ?
Wrócić do starego szablonu ?
A może zmienić coś jeszcze ?

Z pozdrowieniami Nuna ; * 


sobota, 13 kwietnia 2013

13# I want you to Stay. cz 8 ♥ Hazz


Harry podniósł mnie na rękach i jak prawdziwą królowa zaprowadził pod szafę . Spakowałam kilka kilka
sweterków i spodni . Do tego jakaś bluzę i szaliki . Nie jechaliśmy tam na długo ,bo na jakieś 4 dni ,ale przezorny zawsze ubezpieczony . Gdy weszłam do salonu ,nikogo już w nim nie było oprócz Loczka i Młodej .

- A wy się nie pakujecie ? – Zapytałam zdziwiona ich spokojem .
- My już jesteśmy spakowani . – Zaśmiała się Darcy .
Znowu wszystko mnie wyprzedzało .
- Darcy idź się kąpać . – Powiedziałam, a Darcy grzeczne dziecko wykonało mój rozkaz .
Zaraz po niej ,poszedł Harry ,a na samym końcu ja . Gdy weszłam do sypialni Harry już spał . W całym domu o godzinie 22:00 była już cisza . Nie spotykane w tych czasach zjawisko .
*następny dzień*
Wstałam rano i tym razem Harry leżał obok mnie ,chociaż już nie spał . Był zwrócony ku mojej stronie .
- Kocham Cię . – Wyszeptał ,gdy tylko otworzyłam oczy .
Przybliżyłam się do niego i wtuliłam w jego ramiona .
- ja Ciebie tez Kocham . – Powiedziałam prosto do ucha .
Wstałam i poszłam się ubrać . Nałożyłam na siebie ciuchy i Wyprostowałam włosy . Dość szybkim tepie podbiegłam do pokoju Darcy . Ku moim oczekiwaniu spała jak suseł .
- Darcy ,wstawaj . – Powiedziałam ,po czym dziewczynka otworzyła lekko oczy ,a potem coraz szerzej ,aż w końcu wstała . Podałam jej ubrania od Harrego . Ubrała się i poprosiła mnie o to ,aby zrobić jej małego warkoczyka przy skórze z boku ,a żeby reszta włosów została rozpuszczona . Zrobiłam jak chciała ,a że z zawodu byłam fryzjerką szło mi to szybko i perfekcyjnie . Po kilku minutach zjadła śniadanie i wypiła ciepłą herbatę . Zauważyłam ,że Harold śpi  więc tym razem ja ją odwiozłam do szkoły . jej pani zauważając ,ze dzisiaj ja przyjechałam z małą ,podeszła do mnie .
- Dzień Dobry . jestem wychowawczynią Darcy .- Przedstawiła się .
- Dzień dobry . Jestem jej mamą . – Odpowiedziałam ,na co ona zrobiła wielkie oczy .
- Skończywszy już 18 lat ? – Zapytała .
- Nie ,ale wywalczyłam prawa rodzicielskie. – Odpowiedziałam .
- Przejdźmy do sedn sprawy ,o której chciałam z panią porozmawiać .
- tak więc słucham . – powiedziałam z lekkim uśmiechem .
- Nie wiem co się stało, ale Darcy od jakiegoś czasu … No po prostu świetnie jej idzie w szkole . Nabyła nowe znajomości i to nie tylko z osobami z klasy . ma dużo starszych kolegów i koleżanek ,ale nie brakuje jej również znajomych z równych jej wiekowi klas . Naprawdę bardzo mnie to cieszy .
- tak , zauważyłam ,że spędza więcej czasu ze znajomymi . Bo wie pani ,Ja od pewnego czasu się z kimś spotykam , właściwie to jesteśmy razem . No i on pomaga Małej Uczyć się i rozwija jej umysł . Powiedział mi również, że ma wielki talent ,bo w tym wieku ma niesamowity głos .Nie wiem czy zna pani grupę One Direction ?
- Znam . Moje wnuczki bardzo ich lubią . – Zaśmiała się .
- No to własnie mój chłopak jest jednym z nich . Pomaga nam finansowo i w ogóle .
- No to gratuluje .I wesołych świąt życzę . Muszę się zbierać ,bo dzieciaki klasę rozniosą . Do widzenia .
- Do widzenia i nawzajem .
-dziękuje .- Usłyszałam z oddali korytarza .
 Wsiadłam do Samochodu . Miałam już odpalać ,kiedy nagle zadzwonił telefon .
*rozmowa telefoniczna*
- Cześć Kotek . – Zauważyłam ,ze wyświetlił się numer Harrego .
- Nie wiem czy wiesz ,ale nie mamy prezentów na gwiazdkę . – Spokojnym tonem powiedział .
- Zaraz po Ciebie Będę i pójdziemy Ok. ? – Zapytałam .
- Czekam . – Odpowiedział i się rozłączył .
Po 2 godzinach byliśmy wykończeni chodzeniem po sklepach ,jednak już wszystko kupiliśmy ,więc mogliśmy ze spokojem jechać Po Darcy i spędzić kolejne 3 godziny w podróży do rodzinnego miasteczka Harrego .
- Tylko tak raz dwa . Na wieczór musimy już tam być . – Powiedziałam wchodząc do mieszkania ,jako ostatnia .
Hazz zniósł wszystkie walizki i spakował je już do Samochodu . Darcy poszła się przebrać w wygodniejsze ciuch i ruszyliśmy . Podróż mijała strasznie długo .Po drodze spotkał nas niesamowicie długi korek . po 4,5 godzinie byliśmy na miejscu . Anne serdecznie nas przywitała . Poprosiła Darcy ,aby pomogła jej ubrać choinkę . Dziewczynka zgodziła się . Było widać że małej podoba się w tym domu ,i to bardzo . Emma pokazała mi naszą sypialnie . Naprzeciwko był tylko pokój Darcy i łazienka ,ponieważ nasze pokoje znajdowały się na odnowionym strychu . Z lekka mnie to przeraziło ,ale pokoje wyglądały na zadbane i nienawiedzone przez duchy . Rozpakowałam nasze rzeczy i zeszłam na dół gdzie siedziała Emma z Harrym ,oraz Anne z Darcy ozdabiając choinkę .
- Zmęczona ? – Zapytała Emma .
- Tak ,bardzo . – Odpowiedziałam ocierając oczy .
- Tez jestem zmęczony . – Powiedział Harry.
- No to pójdziemy same . Darcy chcesz iść z nami na zakupy świąteczne ? – Zapytała jak wnuczkę ,babcia .
- No pewnie . – Odpowiedziała zadowolona .
Po 30 minutach wyszły z domu .
- Jesteś bardzo zmęczona ? – Zapytał uśmiechnięty Hazzy .
- A dlaczego ? – Uśmiechnęłam się .
- Wrócą za kilka godzin . Mamy dom dla siebie . – Odwzajemnił uśmiech .
- Idziemy do sypialni ? – Zapytałam .
Harry energicznie wstał z fotela i ruszył w stronę schodów . Oczywiście poszłam za nim, ale najpierw upewniłam się ,czy drzwi są zamknięte na klucz . Po 1,5 godzinie wyszłam z sypialni i zabrałam ciepłą kąpiel ,do której po krótkim czasie dołączył się Harry . Myliśmy swoje ciała nawzajem ,aż w końcu pomógł mi się ubrać i razem rozsiadaliśmy się na kanapie w salonie ,jak by nic się wcześniej nie działo . Minęło kilka godzin . od kiedy leżeliśmy wtuleni w siebie . Nagle zadzwonił dzwonek . Przyjechały obładowane zakupami .
 W nocy nie mogłam spać . Bolał mnie brzuch i w ogóle źle się czułam . Harry czuwał przy mnie całą noc . Nie budziła reszty domowników ,bo to by mi w niczym nie pomogło . Loczek dał mi tabletkę i po jakimś czasie ból ustąpił . Zasnęłam wtulona w jego tors . 
________________________
A więc Darcy poznaje rodzinę Harrego .
Co się dzieje z Tamarą ?
Następny -> Dużo Komentarz ; *

niedziela, 7 kwietnia 2013

12# I want you to Stay. cz 7 ♥ Hazz


- ‘ Czyżby przystojniak z grupy One Direction … Tak to Harry Styles ze swoją nową drugą połówką . Jak
widać chłopak jest zakochany co pokazują kolejno zdjęcia z nieznajomą nam dziewczyna . Skąd się znają ? Tego nikt nie wie . mamy nadzieje ,że w najbliższym czasie dowiemy się kto jest ta szczęściarą ‘ – Przeczytał ze strony internetowej pewien fragment tekstu z dzisiejszych newsów .
- O masakra . Ale fajnie wyszłam . – Byłam zachwycona zdjęciem ,gdy Harry się ze mną całuje .
- Bo w końcu stoi obok Ciebie tak seksowny chłopczyk jak ja . – Uśmiechnął się Hazz .
- Widziałam przystojniejszych . – Odpowiedziałam szyderczo się śmiejąc .
- Jeżeli zaraz tego nie domówisz ,fochne się .
- Jak Focha to Kocha . – odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
- Nie odzywaj się do mnie . – Powiedział Harry i wyszedł z pokoju .
Za bardzo się tym nie przejęłam ,bo wiedziałam ,że po pewnym czasie mu przejdzie . Oglądając program muzyczny z sypialni wyszedł Loczek .
- Kiedy Darcy ma urodziny ? – Zapytał ,czyli że się od Fochnął .
- O kurde ! – Krzyknęłam !
- Co jest ? – Zapytał ,lecz nie mogłam mu odpowiedzieć ,bo powiedział ,że nie mam się do niego odzywać .
- Tamara ! Mów . – Powiedział wściekły . – Dobra już nie mam foch . – Dopowiedział po czym przyszedł i pocałował mnie w poliko .
- Urodziny 2 stycznia , Imieniny jutro . – odpowiedziałam przerażona .
- Nie mamy prezentu . – Wykrzyczał Harry .
- ma nowy pokój . To jej wystarczy. – Powiedziałam obojętnie .
- Nie ! Zasługuje na więcej . Kupmy jej telefon ,lub laptopa .-Powiedział łapiąc mnie za ręce .
- Pogięło cię !? – Wykrzyczałam .
- Ja chcę ,żeby miała z nami lepiej ! – Powiedział i poszedł po laptopa .
- Harry  Ona codziennie dostaje od Ciebie nowe ubrania , a ty chcesz jej jeszcze coś dać ?!
- tak chcę . Kocham ją i będę ją uszczęśliwiać .-Odpowiedział przeglądając nowe oferty laptopów i innych elektronicznych rzeczy .
- Jak tam chcesz . – Odpowiedziałam zbywając go .
- No ,ale ja nie rozumiem dlaczego nie chcesz ? – Zapytał Hazz .
- Bo wydajesz na nas za dużo pieniędzy ! – Wykrzyczałam .
- Bo was kocham ! – Wykrzyczał z uśmiechem na twarzy i mocno mnie przytulił .
- My Ciebie też ! – Podniosłam ton głosu .
- Więc jej kupię Laptopa ! – Jego uśmiech był coraz bardziej weselszy .
- Nie !
- Tak !
- Nie !
- Nie masz nic do gadania ! Już kupiłem . – Uśmiechnął się uwodzicielsko .
- jesteś okropny . – Poszłam do łazienki .
- też Cie kocham .
Po 10 minutach wyszedł z domu . Momentalnie wyszłam z łazienki ,aby zobaczyć co jej kupi .
- Ja pierdolę ! – Wykrzyczałam,gdy tylko przeczytałam cenę zakupu . ‘ 14.000’ . Wcisnęłam opcję ‘ Koszyk ‘ . A tu proszę Iphone 5 Apple , Telefon komórkowy , laptop z Apple . Czy jego porąbało ?! Długo nie musiałam czekać na jego powrót . Wrócili po około 20 minutach z obłożonymi rękami zakupów .
- Co to ma być !? – Zapytałam Harrego .
- Harry kupił mi ubrania na imieniny . A ty co mi kupiłaś ? – Zapytała Darcy .
- Imieniny masz jutro . Idź do swojego pokoju . Harry mamy do pogadania . – Powiedziałam wściekłym tonem .
Harry najwyraźniej się przestraszył ,bo pokornie wszedł do kuchni .
- 14 tysięcy ! Dobrze się czujesz ? – Zaczęłam krzyczeć na loczka .
- Chce ,aby żyło nam się lepiej . – Powiedział ze spokojem .
- Nawet nie wiesz jak ja się czyje ,gdy ty tak beztrosko wydajesz pieniądze . – Usiadłam na blacie ,a z moich oczu pociekły łzy .
- No przecież nie robię tego po to ,żebyś płakała . – Podszedł do mnie i mocno przytulił .
- Mi jest głupio ,jak ty nam coś co chwilę kupujesz . – wyszeptałam przez łzy jemu do ucha .
- Może to głupia chwila, ale Kocham Cię i nie wyobrażam sobie bez Ciebie życia . Jesteś moją księżniczka i pragnę Cie uszczęśliwiać . Nie patrz na to ile pieniędzy na Ciebie wydaję . Patrz na to za co Ci to daję . – Odpowiedział patrząc mi prosto w oczy .
- Za co ? – zapytałam ocierając mokre oczy .
- Za to ,ze jesteś . – Lekko musnął moje usta . – Nie możesz płakać ,bo wtedy czuję ,że to prze zemnie , czuję się przegrany i wydaje mi się ,ze na Ciebie nie zasługuje .- Dopowiedział ,jeszcze mocniej przytulając .
- przepraszam . – Powiedziałam , opanowując łzy .
- nie ma za co . Tylko się uśmiechnij . – podniósł moja głowę ku górze .
- daj mi ochłonąć . – Mówiąc to ,zeszłam z blatu i poszłam do łazienki .
Po kilku minutach wyszłam . Byłam już uśmiechnięta . Uśwaidomiłam sobie ,że jeśli jest taki hojny to proszę bardzo ,ale żeby tego kiedyś nie żałował . Wracając do kuchni zauważyłam ,że w pokoju siedzi parę osób . Mniejsza z tym , poszłam dalej . W kuchni siedziała Darcy , Niall i Harry .
- cześć Niall . – Przytuliłam go na powitanie .
- Hejka . – Uśmiechnął się .
Podeszłam do Styles ‘a i go mocno przytuliłam .
- Kto siedzi w pokoju ? – Zapytałam nie wiedząc ,czy się bać ,czy nie .
- Liam i Dan . – odpowiedziała Darcy .
- Dan ?
- Danielle , dziewczyna Li . – Odpowiedział Horan .
- Dlaczego nie siedzicie z nimi ? – Zapytałam .
- Chodź Niall . Nie chcą nas tutaj . – Zaśmiała się Darcy i zabrała Irlandczyka za rączkę do pokoju .
- Zjedliście obiad ? – Zadałam pytanie Harremu .
- Tak . Jesteś głodna ? Mogę Ci odgrzać jak chcesz . – Zaproponował Hazz .
- Nie dziękuję . – Pocałowałam go w usta .
- Jutro Darcy ma ostatni dzień szkoły przed Bożym Narodzeniem ,Tak ?- Zapytał .
- Jutro idzie na 2 godziny do szkoły . ma Wigilie klasową i apel z okazji Bożego narodzenia . – Odpowiedziałam z uśmiechem na ustach .
- Pojedziemy już jutro ,czy za 2 dni ?
- Do twojej mamy ? – Zapytałam ,ponieważ nie zrozumiałam pytania .
- Tak ,kochanie . – Odpowiedział pokazując swoje zniewalające dołeczki .
- Mi to obojętne . – Powiedziałam .
- No to możemy się iść pakować .
Harry podniósł mnie na rękach i jak prawdziwą królowa zaprowadził pod szafę . Spakowałam kilka kilka sweterków i spodni . Do tego jakaś bluzę i szaliki . Nie jechaliśmy tam na długo ,bo na jakieś 4 dni ,ale przezorny zawsze ubezpieczony . Gdy weszłam do salonu ,nikogo już w nim nie było oprócz Loczka i Młodej . 
___________________
Jest wreszcie ; 3 .
Wiem ,że musiałyście/liście długo czekać ,za co bardzo przepraszam <3 .
Zauważyłam ,że pod postami jest coraz więcej komentarzy ,a także licznik odwiedzin codzień nabiera 100 ,lub więcej osób . *.*
Nie wiem jak wy to robicie ,ale dziękuje :*
Następny -> 10 Komentarzy : >

środa, 3 kwietnia 2013

11# I want you to Stay. cz 6 ♥ Hazz (+18)


‘ Dom pomalowany . Nie musisz dziękować . To ja dziękuje za klucze , Darcy ; ** . Niall Xx . ‘ .
Równocześnie spojrzeliśmy na siebie z Harrym .
- To wchodzimy ? – Zapytał ,trzymając za klamkę .
- Otwórz . – Powiedziałam łapiąc go za druga rękę .
Hazz powoli otworzył drzwi . Ku moim oczu ukazał się piękny dom . Zupełnie inaczej wyglądał .
- Niall przyjął tych od remontu . – Wymówiłam z uśmiechem na twarzy .
- Tak . Ale ja mu nie kazałem przemieszczać ścian . – Odpowiedział ,zdziwiony rozmieszczeniem pokoi .
- Coo !? – Zapytałam wściekłym tonem .
Wbiegłam do salonu . Mieszkanie wydawało się o wiele większe ,ale w końcu nie było tam żadnych mebli .
- Wygląda dobrze . -  Zaśmiał się Niall .
- Jak mogłeś !? I w ogóle skąd wiedziałeś ,że ma być tak pomalowane ? – Zadałam pytanie Horanowi .
Niall nie odezwał się tylko wskazał palcem na chłopaka stojącego obok mnie .Tak ,chodziło mu o Loczka .
- Nie jesteś zła ,prawda ? – Zapytał Zielonooki chłopak .
- Nie . Da się przyzwyczaić . – odpowiedziałam siadając na brudnej podłodze .
- Stwierdziłam to samo . – Z sypialni wybiegła Darcy .
- Niall ! Co ona tu robi ?! – Zapytałam wściekłym tonem .
- Skończyłam szybciej lekcje, bo pani od Przyrody jest chora ,ale ty nie odbierałaś telefonu ,więc zadzwoniłam po Naillera . – Powiedziała jednym ciągiem słów .
- Przepraszam . – Odpowiedziałam i mocno ją przytuliłam .
Po kilku minutach sprzątani przyjechały nowe meble . Niall i Harry pownosili do domu masę kartonów , jednak na sam ich widok moja mordka się cieszyła . Razem rozplanowali co do czego pasuje ,aż w końcu w salonie pozostało tylko 5 pudeł . Początkowo sobie nie radzili ,ale po którtkim czasie zadzwonili po kolegów . 15 minut później w moim domu był Niall, Harry , Darcy , Louis , Liam , Zayn , Josh , Paul , Greg i Tom . Nie długo po tym wnieśli nowy tapczan i łóżka . Wszelkie krzesła i stoły stały przed drzwiami tak,ze nikt więcej nie dostał by się do naszego mieszkania . Tom i Harry rozmontowali szafki w kuchni ,aby Greg i Niall mogli założyć nowe . Wszyscy byli wspaniale zgrani. Każdy miał swoje zadanie . Najszybciej robota poszła Darcy i Lou ,bo już po 2,5 godziny skończyli sypialnie młodej . Minęło kilka minut i nowe mieszkanie odwiedził Ed Sheeran . Od razu zabrał się do pracy ,ponieważ Zayn nie mógł sobie poradzić z łazienką . Li , Paul i Josh przejęli władze nad salonem . Kuchnia była druga w rankingu najszybciej zrobionych pokoi , chociaż wydawało by się ,ze jest najtrudniejsza ,to ta czwórka chłopaków szybko się znią rozprawiła . Po podwieczorku ,którą sama zrobiłam ,chłopcy znowu wzięli się w garść i pracowali dalej . Kolejno zrobili salon ,który należał do moich ulubionych pomieszczeń w domu . Byłam nim zachwycona i już wtedy wiedziałam ,że spędzę tu miłe chwilę w samotności ,oraz z najlepszymi przyjaciółmi ,bądź Harrym i Darcy . Nie długo po tym Zayn i Ed wybiegli z łazienki krzycząc ‘ Gotowe ‘ . Toaleta wyglądała jak z moich marzeń . Jeszcze nie tak dawno mogłam marzyć o takich znajomych i takim mieszkanku . Wtedy kiedy ja i Hazz poszliśmy zrobić naszą sypialnie , oni podzielili się na grupy . Paul , Liam i Josh zabrali się za korytarz i garderobe ,a reszta chłopców zaczęła skręcać stół i układać krzesła i inne bibeloty w jadalni . Po półtora godzinie ja i mój ‘chłopak’ skończyliśmy naszą sypialnie ,która była najpękniejsza ze wszystkich pokojów w domu ,bo ja …znaczy się my ją robiliśmy . Remont trwał zaledwie cały dzień ,praktycznie patrząc to tylko popołudnie . Poznałam wiele cudownych osób ,którzy w ogóle mnie nie zanły a pomogły . Wszyscy wyszli około godziny 21:30. Oczywiście w nagrodę zrobiłam im jedzonko ,aby nie wyjść na jakąś wredna babę . Położyłam spać Małą . Nie czekając długo wtuliła się  nową pościel i zasnęła . Wykąpałam się . Poszłam usiąść obok Harrego w salonie . Siedział z głową opartą o rękę .
- Zmęczony ? – Zapytałam siadając mu na kolanach .
- Nie . – Odpowiedział śmiejąc się .
- Harry , Kochasz mnie ? – Zapytałam patrząc swoimi brązowymi tęczówkami w jego głębokie zierenice .
- No pewnie . – Odpowiedział muskając moją szyję .
Odwróciłam się do niego przodem i zaczęłam całować jego usta . Z czasem pocałunek robił się coraz bardziej namiętny i  zachłanny . Hazz zdjął ze mnie szlafrok ,nie odrywając swoich ust od moich . Powoli wstał ,wraz ze mną i zaniósł do sypialni .Po drodze pozbyłam się jego koszuli . Całowaliśmy się na łóżku . Harry miał ułatwione zadanie ,ponieważ po kąpieli byłam w samej bieliźnie . Czułam dotyk jego gorącego ciała , przez który po moim przechodziły miłe dreszcze . Zapach jego perfum ,od których każda dziewczyna mogła by płonąć z pożądanie . Przejechałam ręką po jego torsie i odpięłam guzik od jego czarnych rurek . Jego kolega utrudniał mi zadania ,ponieważ już postawił namiot . Po jakimś czasie był już bez spodni ,a ja bez stanika . Całował moje piersi ,zjeżdżając coraz niżej ,aż w końcu złapał w zęby moje koronkowe majtki i je ściągnął . Rozłożyłam nogi ,a Harry powoli we mnie wszedł . Przez cały czas patrzeliśmy sobie w oczy . Raz po raz Hazz muskał moje usta . Przyśpieszał swoje ruchy , do tyłu i do przodu . Zaczęłam się zwijać z przyjemności . I chociaż miałam złe wspomnienia z Seksem to ten był niesamowity . Jęczałam z podniecenia głowę odchylając w tył . Pamiętam jego ostatnie pchnięcie . Poczułam rokosz , czułam się jakbym była na haju . Harry opadł obok mnie na łóżko . Adrenalina robiła swoje ,bo serca waliły na jak oszalałe ,a oddech był szybszy niż zawsze .
- Dziękuje . – wyszeptał mi do ucha .
- To ja dziękuję . – Powiedziałam kładąc głowę na jego Tors . Zasnęłam w jego uścisku.
*następny dzień*
Wstałam rano wypoczęta ,jednak kolejny raz nie było przy mnie Hazz . Wkurzona wstałam i zaczęłam szukać swojej bielizny po pokoju . Gdy miałam wychodzić z pokoju , Harry stanął w drzwiach i nie oczekiwanie wpił się w moje usta . Czułam jego uśmiech .
- Dzień Dobry . – Powiedział zagryzając wargę .
Nic nie odpowiedziałam ,tylko ponownie rzuciłam się na jego szyję . Znowu wylądowaliśmy w łózko ,ale tym razem pozostaliśmy na lekkim obmacywaniu się i całowaniu . Ponownie wstałam i poszłam na ranne toaletę . Zabrałam prysznic , Ubrałam się i zakręciłam włosy na lodówkę tak aby powstały miękkie fale . Weszłam do pokoju Darcy . Byłam dumna z tego jak sobie razem z Louisem poradzili z jej pokojem,  bo jego wygląd zapierał dech w piersiach . Po cichu podeszłam do łóżka . Darcy już nie spała . Podałam jej ciuch ,ale ona stwierdziła ,że Harry już jej przygotował ubrania ,które ma założyć . Po 10 minutach wyszła z pokoju . Ponownie ubrana w rzeczy ,które widziałam pierwszy raz na oczy . Ubierała się coraz lepiej . Widocznie Harry pokochał ją jak siostrę …, bądź córkę .
- Gdzie jest Loczek ? – Zapytała czesząc włosy .
- A co od niego chcesz ? – Zapytałam z ciekawości .
- Obiecał mi ,że mnie uczesze,a ja sobie zażyczyłam kucyka . – Odpowiedziała .
- No to dalej . Ja Ci zrobię .- powiedziałam zdziwiona jej zachowaniem .
- Nie ! On powiedział ,że najpierw mi je po faluje ,a dopiero potem zepnie. Ty byś na to nie wpadła ,ale i tak Cie kocham . – Pocałowała mnie w pliczek i poszła w stronę naszej sypialni .
- Co Ci się stało ,że jesteś taka miła ?
- Ooch . Mamo , Harry ,czyli mój nowy tata wszystko mi powiedział . Ciesze się ,ze moi rodzice jeszcze żyją ,ale mogłaś mi szybciej powiedzieć. Chodzę do drugiej klasy . Zrozumiała bym . – Odwróciła się na chwilę i poszła dalej .
Uśmiechnęłam się pod nosem . powiedziała do mnie ‘mamo’ . Pojedyncze łezki spłynęły po moich policzkach . otarłam je szybko ,gdy zauważyłam ,że Styles idzie do kuchni .
- Dziękuje ! – Podbiegłam do niego i mocno go przytuliłam .
- Już dziękowałaś wczoraj . – Odpowiedział ,ruszając zabawnie brwiami .
- Za to ,że powiedziałeś Darcy . Ona Cię kocha . I dzisiaj przy mnie powiedziała na Ciebie ‘ tato ‘ .
- I lepiej ,żeby tak zostało . – Pocałował mnie w czoło i wyszedł razem z Darcy .
Po przyjeździe wybraliśmy się z Harrym na spacer . Zatrzymała nas jedna osoba .
- Harry Styles ? – Zapytała kobieta .
- Tak . – Odpowiedział patrząc na mnie .
- Czy to twoja nowa dziewczyna ? – zadała ponowne pytanie .
Harry patrzał chwilę na mnie ,potem spojrzał w dół . Zauważył ,że nie trzymiemy się . Splątał nasze ręce .
- Tak . To jest moja dziewczyna . – Powiedział z uśmiechem .
Odeszliśmy kilka kroków dalej . Czułam się naprawdę dziwnie ,ponieważ widziałam ludzi ,którzy robili nam zdjęcia . W pewnym momencie Harry się wkurzył się i podszedł do jednego z paparrazi .
- Nudzi Ci się . Myślisz ,że jesteś fajny ,bo biegasz za mną ze swoim durnym aparatem i robisz nam zdjęcia . Tak to jest moja dziewczyna . I kocham ją ,ale w i tak coś innego napiszcie na swojej durnej stronie plotkarskiej . Psujesz ludziom takim jak ja życie . – Powiedział i odszedł .
- Nie uważasz ,że byłeś trochę za ostry ?- Zapytałam ,wtedy kiedy on objął mnie w tali i przyciągnął do siebie .
- Nie . – Pocałował mnie w czoło .
Szliśmy główna droga ,zwracając na siebie uwagę reporterów .
- Chyba się od nich nie oderwiesz . – Powiedziałam ,śmiejąc się z jego złej miny .
- Jest jeden sposób . – Odpowiedział ,patrząc na mnie .
- jak ? – Uśmiechnęłam się jeszcze bardziej .
Wtedy Harry złapał w swoje ręce moją twarz i obdarował gorącym pocałunkiem . Rozbłysły się światła fleszy . Harry oderwał się ode mnie z uśmiechem ,a na mojej twarzy pojawił się widoczny rumieniec ,z którego Harry zawsze się śmiał .
- Kocham Cię . – Powiedziałam patrząc na niego .
- Ja Ciebie tez. – Odpowiedział i znowu ,ale tylko na chwile wpił się w moje usta .
To co działo się poprzedniej nocy bardzo ,ale to bardzo nas do siebie zbliżyło . Chodziliśmy za rękę , on całował mnie przy ludziach . Nie wstydził się mnie ,czyli że myślał o mnie na poważnie . Wróciliśmy do domu . Zdjęłam buty i weszłam do kuchni . Włączyłam radio . Ku mojemu zaskoczeniu w radiu leciało One Direction – Kiss You . Z rytmem muzyki zaczęłam wyciągać potrzebne produkty na zrobienie warstwowej zapiekanki warzywno ziemniaczanej  . 
- And let me Kiss you !- Krzyknęłam w tym samym momencie co Harry .
Obydwoje wtopiliśmy się w namiętny pocałunek .
- Niall przyjdzie na obiad ? – Zapytałam ,wracając do krojenia warzyw .
- Prawdopodobnie . – Odpowiedział łapiąc mnie w talii .
Po kilku minutach odpuścił sobie ,ponieważ zaczęłam kroić cebule ,a ona negatywnie działała na jego oczy . Po jakimś czasie przyszłam do Hazz . Siedział wygodnie rozłożony w pokoju i przeglądał strony na laptopie . Usiadłam obok niego .
- Hahaahah ! Wiedziałem . Nie jest tak źle . – Wykrzyknął Harry .
- Co się stało ? – Spytałam zdziwiona jego dziwnym zachowaniem .
- ‘ Czyżby przystojniak z grupy One Direction … Tak to Harry Styles ze swoją nową drugą połówką . Jak widać chłopak jest zakochany co pokazują kolejno zdjęcia z nieznajomą nam dziewczyna . Skąd się znają ? Tego niknie wie . mamy nadzieje ,że w najbliższym czasie dowiemy się kto jest ta szczęściarą ‘ – Przeczytał ze strony internetowej pewien fragment tekstu z dzisiejszych newsów .
____________________________
Przepraszam ,że nie dodałam następnej części ,gdy były 4 komentarze .
Poniosło mnie trochę w pisaniu : D
Widzę ,że podzieliliście się na 2 grupy : Tamara + Harry i Tamara nie będzie z Harrym .
Zobaczymy kto wygra ^.^
Nie wiem kiedy dodam następna ,więc nie proszę o komentarze <3

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

10# I want you to Stay. cz 5 ♥ Hazz


Na zakupach było na prawdę fajnie . Przyznam się bez bicia ,ze uległam Harremu ,jeśli chodzi o zakupy. Najgorsze było jak sprzedawca mówił ceny . Gdy tylko słyszałam jakąś liczbę a potem ‘ tysiące ‘ skręcało mnie w żołądku . Na końcu został nam jeszcze sklep z farbami . Kiedy kolejny raz wyciągnął kartę kredytową myślałam ,ze się popłaczę . Czy jemu na serio ,aż tak bardzo na mnie zależało ?!  Wymęczeni wsiadaliśmy do Samochodu .
- Przepraszam . – Powiedziałam smutnym tonem .
- Za co ? – Zapytał Harry ,którego głos był lekko podłamany
- Straciłeś na nas około 40 tysięcy . Dlaczego Ci uległam . Idiotka ! – Zaczęłam walić się po głowie .
- Uspokój się . Ja lubię wydawać pieniądze . – Powiedział i mocno przytulił .
Jechaliśmy dość długą trasą . Nie wiedziałam gdzie Harry mnie wiezie, ale podróży nie zaliczam do nie udanych . Było zabawnie . Zaparkowaliśmy na cichym osiedlu domów jednorodzinnych .
- Gdzie jesteśmy ?- Zapytałam ,ponieważ zupełnie nie znałam tej okolicy .
- A nie będziesz zła? – Zapytał skruszony .
- Nie wiem . – Odpowiedziałam z uśmiechem .
- Obiecuj ! – Przytrzymał rękoma moja twarz .
- Obiecuję ! – Stanęłam na palcach i podarowałam buziaka ,który zmienił się w namiętny pocałunek .
- Jesteśmy w Holmes Chapel . – Odpowiedział podśmiechując się pod nosem.
- Jak mogłeś mi to zrobić ?! – Zapytałam, lecz mój uśmiech nie schodził z twarzy .
- Mama mi kazała . – Harry zaczął się śmiać ,aż w końcu razem wybuchnęliśmy śmiechem .
Weszliśmy do cichego mieszkanka  . na pierwszy rzut oka powiedziało by się ,ze nikt w nim nie mieszka ,jednak jak już tam byłeś czułeś rodzinną atmosferę . Harry prowadził mnie za rękę ,aż do samego salonu .
- dzień dobry . – Powiedziałam nieś miale .
- Cześć mamo ! – Wykrzyknął Styles i z całych sił uściskał swoją mamę .
Czułam się nie zręcznie .
- To jest moja emm .. – Harry zaciął się w połowie .
- Jestem Dziewczyną Harrego . Mam na imię Tamara . – Jako pierwsza wyciągnęłam dłoń .
- Miło mi . Jestem Anne . – Przytuliła mnie na powitanie .
- Tak wiem . Harry dużo o pani mówi . – Powiedziałam ,choć to nie było prawdą .
- Nie pani . Proszę cię ! Czuje się wtedy tak staro . – Odpowiedziała z uśmiechem .
- Przepraszam Anne . Tak dobrze ? – Zapytałam, a na mojej twarzy pojawił się rumieniec ,którego tak bardzo nie lubiłam .
- Wspaniale. Idźcie sobie usiąść ,a ja zrobię herbatę – Wypowiedziała Anne ,ruszając w stronę Kuchni .
Styles położył swoją rękę na moim ramieniu i przyciągnął do Siebie .
- Nie wiedziałem ,że mam tak spaniałą DZIEWCZYNĘ – akcentując słowo ‘ dziewczynę ‘.
- No widzisz . – Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
Usiedliśmy w salonie . Mama Hazz była interesującą osobą . Mogłam o niej słuchać godzinami . Widocznie Harry nie ,bo gdy zaczęła opowiadać on usnął z głową na moich nogach . Kiedy tak o nim mówiła ,spojrzałam na jego twarz . Był taki słodki , nawet jak spał ,chociaż zdarzało mu się chrapać . Bawiąc się jego włosami odezwała się jego mama .
- Nie chciała bym ,abyś go skrzywdziła . Jemu naprawdę na tobie zależy . Cytując słowa z jego ust ‘Wydaje mi się, że jest tą Jedyną .Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia’ . Przed jego przeprowadzką do Ciebie przyjechał do mnie . Wiem o tobie sporo , jesteś odpowiednia dziewczyną dla Harrego . – Powiedziała patrząc mi prosto w oczy .
- Wie pani wszystko ? – Zapytałam ,a po moich oczach zaczęły spadać pojedyncze łezki .
- Co się stało ? Powiedziałam coś nie tak? – Zapytała zmartwionym tonem .
- Wie pani o Darcy ? – Zadałam pytanie mówiąc przez łzy .
-Wiem . Ale dla mnie jest ważne to ,że się nie poddałaś. –Wstała z fotela i usiadła obok mnie .
- Ona mnie znienawidzi jak jej to powiem . – Powiedziałam ,a z oczu wylewało się coraz więcej wody .
- Najlepiej będzie jak powiecie jej to teraz . Później może stwierdzić, że ją oszukiwałaś ,a z opowiadań jest mądrą dziewczynką i zrozumie .
- Dziękuje . – Przytuliłam się do Anne .
Harry obudził się jak pomagałam wnieść zakupy Emmie , siostrze Hazz . Był zdziwiony tym jak szybko zaaklimatyzowałam się w jego rodzinie . Mimo różnicy wieku Emma bardzo dobrze mnie rozumiała .
- Chciałabym poznać Darcy . – Powiedziała Anne .
- Ja też ! – Odkrzyknęła Emma ,która tym czasowo poszła do piwnicy po wieszaki do szafy .
- Przyjedziemy na święta. – Odezwał się Harry . – Musimy już jechać. – Dodał ,obejmując mnie w talii .
- Tylko ostrożnie na drodze . – Uśmiechnęła się Mama Hazz .
Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w daleką podróż do Londynu . Rodzinne miasto loczka był położone około 230 km od Mojego . To cud,że się poznaliśmy . Właściwe to zawdzięczam nasze poznanie Darcy i mojemu trudnemu charakterkowi . Wróciliśmy do domu i było coś około 1:30 . Za pół godziny Młoda kończyła by lekcje ,lecz ma 2 godziny dodatkowych . Przy drzwiach leżała kartka ‘ Dom pomalowany . Nie musisz dziękować . To ja dziękuje za klucze , Darcy ; ** . Niall Xx . ‘ . Równocześnie spojrzeliśmy na siebie z Harrym . 
_______________________
Nie wiem dlaczego ,ale mi się nie podoba : C .
Gdzie popełniłam błąd ?! 
A wam się podoba ? : D
Dziękuję za życzenia ; *
4 komentarze -> Next ( Choć i tak wiem ,że będzie więcej ) <3
No i obstawiamy ( tak jak obiecałam) :
Harry + Tamara ? : p