Na zakupach było na prawdę fajnie . Przyznam się bez bicia
,ze uległam Harremu ,jeśli chodzi o zakupy. Najgorsze było jak sprzedawca
mówił ceny . Gdy tylko słyszałam jakąś liczbę a potem ‘ tysiące ‘ skręcało mnie
w żołądku . Na końcu został nam jeszcze sklep z farbami . Kiedy kolejny raz
wyciągnął kartę kredytową myślałam ,ze się popłaczę . Czy jemu na serio ,aż tak
bardzo na mnie zależało ?! Wymęczeni
wsiadaliśmy do Samochodu .
- Przepraszam . – Powiedziałam smutnym tonem .
- Za co ? – Zapytał Harry ,którego głos był lekko podłamany
- Straciłeś na nas około 40 tysięcy . Dlaczego Ci uległam .
Idiotka ! – Zaczęłam walić się po głowie .
- Uspokój się . Ja lubię wydawać pieniądze . – Powiedział i
mocno przytulił .
Jechaliśmy dość długą trasą . Nie wiedziałam gdzie Harry
mnie wiezie, ale podróży nie zaliczam do nie udanych . Było zabawnie .
Zaparkowaliśmy na cichym osiedlu domów jednorodzinnych .
- Gdzie jesteśmy ?- Zapytałam ,ponieważ zupełnie nie znałam
tej okolicy .
- A nie będziesz zła? – Zapytał skruszony .
- Nie wiem . – Odpowiedziałam z uśmiechem .
- Obiecuj ! – Przytrzymał rękoma moja twarz .
- Obiecuję ! – Stanęłam na palcach i podarowałam buziaka
,który zmienił się w namiętny pocałunek .
- Jesteśmy w Holmes Chapel . – Odpowiedział podśmiechując
się pod nosem.
- Jak mogłeś mi to zrobić ?! – Zapytałam, lecz mój uśmiech
nie schodził z twarzy .
- Mama mi kazała . – Harry zaczął się śmiać ,aż w końcu
razem wybuchnęliśmy śmiechem .
Weszliśmy do cichego mieszkanka . na pierwszy rzut oka powiedziało by się ,ze
nikt w nim nie mieszka ,jednak jak już tam byłeś czułeś rodzinną atmosferę .
Harry prowadził mnie za rękę ,aż do samego salonu .
- dzień dobry . – Powiedziałam nieś miale .
- Cześć mamo ! – Wykrzyknął Styles i z całych sił uściskał
swoją mamę .
Czułam się nie zręcznie .
- To jest moja emm .. – Harry zaciął się w połowie .
- Jestem Dziewczyną Harrego . Mam na imię Tamara . – Jako
pierwsza wyciągnęłam dłoń .
- Miło mi . Jestem Anne . – Przytuliła mnie na powitanie .
- Tak wiem . Harry dużo o pani mówi . – Powiedziałam ,choć
to nie było prawdą .
- Nie pani . Proszę cię ! Czuje się wtedy tak staro . –
Odpowiedziała z uśmiechem .
- Przepraszam Anne . Tak dobrze ? – Zapytałam, a na mojej
twarzy pojawił się rumieniec ,którego tak bardzo nie lubiłam .
- Wspaniale. Idźcie sobie usiąść ,a ja zrobię herbatę –
Wypowiedziała Anne ,ruszając w stronę Kuchni .
Styles położył swoją rękę na moim ramieniu i przyciągnął do
Siebie .
- Nie wiedziałem ,że mam tak spaniałą DZIEWCZYNĘ – akcentując słowo ‘ dziewczynę ‘.
- No widzisz . – Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
Usiedliśmy w salonie . Mama Hazz była interesującą osobą .
Mogłam o niej słuchać godzinami . Widocznie Harry nie ,bo gdy zaczęła opowiadać
on usnął z głową na moich nogach . Kiedy tak o nim mówiła ,spojrzałam na jego
twarz . Był taki słodki , nawet jak spał ,chociaż zdarzało mu się chrapać .
Bawiąc się jego włosami odezwała się jego mama .
- Nie chciała bym ,abyś go skrzywdziła . Jemu naprawdę na
tobie zależy . Cytując słowa z jego ust ‘Wydaje mi się,
że jest tą Jedyną
.Zakochałem się
w niej od pierwszego wejrzenia’ . Przed jego przeprowadzką do Ciebie
przyjechał do mnie . Wiem o tobie sporo , jesteś odpowiednia dziewczyną dla
Harrego . – Powiedziała patrząc mi prosto w oczy .
- Wie pani wszystko ? – Zapytałam ,a po moich oczach zaczęły
spadać pojedyncze łezki .
- Co się stało ? Powiedziałam coś nie tak? – Zapytała
zmartwionym tonem .
- Wie pani o Darcy ? – Zadałam pytanie mówiąc przez łzy .
-Wiem . Ale dla mnie jest ważne to ,że się nie poddałaś.
–Wstała z fotela i usiadła obok mnie .
- Ona mnie znienawidzi jak jej to powiem . – Powiedziałam ,a
z oczu wylewało się coraz więcej wody .
- Najlepiej będzie jak powiecie jej to teraz . Później może
stwierdzić, że ją oszukiwałaś ,a z opowiadań jest mądrą dziewczynką i zrozumie
.
- Dziękuje . – Przytuliłam się do Anne .
Harry obudził się jak pomagałam wnieść zakupy Emmie ,
siostrze Hazz . Był zdziwiony tym jak szybko zaaklimatyzowałam się w jego
rodzinie . Mimo różnicy wieku Emma bardzo dobrze mnie rozumiała .
- Chciałabym poznać Darcy . – Powiedziała Anne .
- Ja też ! – Odkrzyknęła Emma ,która tym czasowo poszła do
piwnicy po wieszaki do szafy .
- Przyjedziemy na święta. – Odezwał się Harry . – Musimy już
jechać. – Dodał ,obejmując mnie w talii .
- Tylko ostrożnie na drodze . – Uśmiechnęła się Mama Hazz .
Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w daleką podróż do Londynu .
Rodzinne miasto loczka był położone około 230 km od Mojego . To cud,że się
poznaliśmy . Właściwe to zawdzięczam nasze poznanie Darcy i mojemu trudnemu
charakterkowi . Wróciliśmy do domu i było coś około 1:30 . Za pół godziny Młoda
kończyła by lekcje ,lecz ma 2 godziny dodatkowych . Przy drzwiach leżała kartka
‘ Dom pomalowany . Nie musisz dziękować . To ja dziękuje za klucze , Darcy ; **
. Niall Xx . ‘ . Równocześnie spojrzeliśmy na siebie z Harrym .
_______________________
Nie wiem dlaczego ,ale mi się nie podoba : C .
Gdzie popełniłam błąd ?!
Gdzie popełniłam błąd ?!
A wam się podoba ? : D
Dziękuję za życzenia ; *
4 komentarze -> Next ( Choć i tak wiem ,że będzie więcej ) <3
Dziękuję za życzenia ; *
4 komentarze -> Next ( Choć i tak wiem ,że będzie więcej ) <3
No i obstawiamy ( tak jak obiecałam) :
Harry + Tamara ? : p
No patrz ^^
OdpowiedzUsuńTeraz do akcji wkracza Nillerek ; )
Imagin jest boski . Czym ty się przejmujesz : D
Sama nie wiem , dzięki <3
UsuńGłosowanie *-* .
OdpowiedzUsuńTamara + Harry ?
tak / nie ; *
Nie ,nie ,nie : D
UsuńTaak ! Eliza źle ! ; p
UsuńBędą razem : D
Tak !!
Usuń3 razy tak . Przechodzisz dalej : D
No peffka ,że nie : )
UsuńNie pierdolcie ,bo będą ^^
UsuńBędą ^.^ Jestem pefna : D
UsuńBędą ! Muszą być ! ; D
UsuńNie , Nie , Nie , Tak , Nie , Nie , Nie . Może tak , Może nie . Fajne -__- Nie przesadzajmy :P
UsuńHahahaahahahah xD
UsuńFajne masz te Imaginy ;)
OdpowiedzUsuńImaginy z moim mężem ,a ja nie czytałam ; C .
OdpowiedzUsuńNadrobimy ^_^
Są meega : *