- No ,ale jak ? – Zapytałam ,bo z wrażenia nie wiedziałam co
mam robić.
- ‘ I wish you were
here @Martynka.xx.xx ‘ . – Schowałam swoją twarz w rękach ,iż
chciałam zakryć pojedyncze łeski ,które spłyneły po moim policzku ze szczęścia
. Zayn mnie mocno przytulił .
- Coś nie tak ?- Zapytał uśmiechnięty ,patrząc mi w oczy . Ten jego blask w oku był
do nie opisania .
- Spełniasz moje marzenia . – powiedziałam cicho , kładąc
ręce na jego ramionach . – Dziękuje Ci za to ,że tu jesteś . – dopowiedziałam .
- Idziecie oglądać Horror ? – Do mojego pokoju weszła
zmarnowana Kasia . Było widać ,że coś ją gryzie ,ale jak to ona zawsze
powtarzała ‘ Nie pytaj się „ co się stało ? „ bo i tak Ci nie powiem ‘ .
-Tak idziemy , Co się stało? – Zadał pytanie Zayn .
- Nic . Nie ważne . – Odpowiedziała kierując się w stronę schodów. Usiadaliśmy na kanapie w Salonie
. W połowie filmu zostałam tylko ja i Malik . Kaśka poszła z przyczyn nie
wyjaśnionych . Koniec filmu obejżałam w
ramionach Zayna . po 45 minutach , wstał i wyłączył telewizor .
- Która jest godzina ? – zapytałam wtulona w poduszkę .
- Za 10 , 24 : 00 . – Idziemy?? – Podał mi rękę i spokojnie
zaprowadził do mojej sypialni . Dochodziła 3:00 ,a ja nie mogłam zasnąć . Cały
czas miałam zwidy i bałam się odwrócić do tyłu . Słyszałam pukania w podłogę i
kroki w moim pokoju . Wiedziałam ,że nie zasnę w tą noc sama . Zamknęłam oczy i powoli zsunęłam kołudre z ciała . Wstałam
z łóżka i wybiegłam z pokoju na paluszkach . Dobrze wiedziałam ,że na
korytarzyku będzie jasno ,bo tam zawsze świecą się takie malutkie lampki w
podłodze . Nacisnęłam klamkę pokoju z naprzeciwka . Weszłam do pokoju brata .
- Śpisz ? Zayn ? – Usiadłam na łóżku mojego brata . Nie
odzywał się . Widocznie spał . Nie mogłam wrócić do swojego pokoju . Za
bardzo się bałam . W tamtej chwili usłyszałam kroki na schodach . Myślałam ,że
zaraz umrę ze strachu . Do pokoju wszedł Zayn . – Gdzie ty byłeś ? – Zapytałam
zmęczonego Malika .
- Byłem na dworze zapalić szluga , Co ty tu robisz ? –
Zapytał , zapalając światło w pokoju .
- W moim pokoju coś jest ! Jestem tego pewna ! –
Powiedziałam , krzyżując ręce na piersiach .
- Udowodnię Ci ,że tam nic nie ma . Chodź ! – Złapał mnie za
rękę i zapalił światło w moim pokoju . – Nic tu nie ma . Widzisz teraz ? – Zapytał
– Zostawie uchylone . – Zgasił światło . Leżałam i leżałam . Wydawało się jakby
trwało to wieczność . Poczułam silne pociągnięcie do tyłu . Objęła mnie kogoś
ręka . – Dzisiaj śpię z tobą ,bo w moim
pokoju chyba też coś jest . – powiedział przestraszony Zayn . Zabrałam jego
rękę i splątałam z moją . Po kilku minutach zasnęłam . Wstałam coś po 9:15 ,
Malik sobie spokojnie spał . Nie budząc go poszłam do łazienki . Upięłam włosy
w kucyk i Ubrałam
Się . Zmyłam pozostałości z wczorajszego makijażu .Nałożyłam podkład , na
to trochę pudru ,aby cera się nie świeciła . Zrobiłam lekkie kreski e kredką na
górnej powiece i wy tuszowałam rzęsy . Zeszłam do Kuchni
. Na lodówce wisiała karteczka . Będę o 12 : 00 . Pojechałam do pani
Dąbrowskiej . Prawie co tydzień widzę taką karteczkę . Mama jest lekarzem i
często ma takie wizyty . Kwestia przyzwyczajenia . Usiadłam na blacie w kuchni
z myślą ,że trzeba by coś było zrobić na śniadanie . Rozmyślając , pobiegłam po
laptopa do pokoju . Położyłam go na stole . ‘ Jak zrobić naleśniki ‘ wpisałam w witrynę google . Przygotowałam składniki
do przepisu i zaczęłam pichcić . Wynik był zadowalający , Udało
się ! Posprzątałam kuchnie i usiadłam przed Facebookiem .
-Cześć Kochanie . – Wstałam na przywitanie się z Malikiem
mocnym uściskiem . – Jest cos do jedzenia ? – zapytał zmęczony .
- W kuchni na blacie są naleśniki , wydaje mi się ,że dobrze
zrobiłam . – zapewniałam ,że nie dodałam żadnej trucizny .
-Wyglądają dobrze . – Zayn usiadł obok mnie i zaczął zajadać
się moimi przysmakami . Wyszłam z domu na ogród wypuścić Kame ,czyli mojego
psa . Malik wyszedł za mną na papierosa . Usiadłam na schodkach obok niego .
-Coś nie tak ? – Zapytałam z powodu smutnej miny Malika .
-Perri chcę się spotkać . – Moja mina też nie wyrażała nic
lepszego od złości . Byłam wręcz wściekła ,że on cały czas o niej mówi .
Widocznie te uściski nic nie znaczyły .
- To się z nią spotkaj ! – wstałam i poszłam do domu .
Poszłam zobaczyć ,czy Kasia śpi . Spała jak suseł . Życie znowu zrobiło się
nudne . Nerwy puściły . Zaczął się ryk . Płacz ,który spowodował chłopak ,przez
którego nigdy nie płakałam . Teraz wiem ,że jego piękna buśka na plakatach
odzwierciedlała … właściwie sama nie wiem co . Patrząc na zdjęcia Malika
powiedziałabym ‘ Wydaje się być miły ‘ … do czasu . Najgorsze było jak się
dowiedziałam ,że on się z nią zamierza spotkać . Łuuhu Perri i Zayn znowu razem
. Już widziałam te nagłówki na gazetach . W złośliwości pobiegłam do swojego
pokoju i trzasnęłam drzwiami . Znowu spędzam sama popołudnie . O 16 : 00
wyszedł z tą lafiryndą . A tu proszę , wybija 18 : 30 . Coraz bardziej wydaje
mi się ,że wrócę do nałogu palenia papierosów . Kawa już nie pomagała . Mama na
dyżurze w szpitalu . Kasia pojechała do koleżanki ,bo idą na imprezę . Ja ? Ja siedziałam
sama . Prościej mówiąc ? Dostawałam na głowę Na dworze było już ciemno .
Stwierdziłam więc ,że wyjdę i spale jedną , ewentualnie dwie fajki . Moje
rozpuszczone włosy rozwiał wiatr . Spojrzałam w niebo . Było tak samo piękne
jak wczoraj . Wspomnienia z dwóch dni ,a tyle bólu dla mnie . Łzy pociekły po
policzkach . Dym z papierosa łączył się z moimi chwilami słabości . Woda z oczu
była jak studnia bez dna . Ryczałam jak beksa . Ryczałam za chłopakiem ,którego
prawie wcale nie znałam ,a już spędziliśmy razem noc . Co prawda do niczego nie
doszło ,ale jestem dziewczyną i tulenie odbieram inaczej niż normalny chłopak .
Pff . Normalny ? Dla mnie Niezwykły .
- Co ty tu robisz ? Sama , po ciemku ? – Zapytał rozbawiony
głos Zayna . – Ty palisz ?! – Uśmiechnął
się jeszcze bardziej . Podszedł kilka kroków bliżej . – Eee . Co się stało ? –
Zadał pytanie bardziej zmartwionym głosem . Złapał mnie za rękę ,lecz ja ją
wyrwałam z jego uścisku .
-Zejdź mi z oczu . – Zgasiłam fajkę i poszłam w głąb ogrodu
. Popatrzyłam chwile na domek na drzewie i podeszłam do płotu .
- Co ja Ci zrobiłem ? Chodzi o Perri ? No powiedz proszę ! –
Malik chodził za mną krok w krok . Nie usłyszał odpowiedzi . – Wiedziałem !
Chodzi o Perri ! – Walnął w płot i poszedł do domu . Po 10 minutach zrobiło mi
się chłodno ,więc poszłam się ugrzać do mieszkania . Światła były zgaszone .
Doszło do mnie ,że jestem z nim sama w domu .Stało się to z lekka przerażające
.
-Zayn ? Zayn gdzie jesteś ? Zayn noo ! Boje się ciemności .
Zaaayn ! – Krzyczałam ile tylko mogłam – Zayn ! Zayn ! – Krzyczałam ,ale to nic
nie dawało . Usłyszałam krzyki z jego pokoju .
‘ Perri you are Bitch ! If not for you, now be sitting with
my… my ..Oooh ! Thank you very much ! ‘
Próbowałam podejść jakoś do schodów ,ale po drodze wpadłam
na różne przedmioty . Po czasie trafiłam na schody . Weszłam jakieś osiem
schodków i nadepnęłam na jakieś coś . Reszty nie pamiętam . Obudziłam się na
kanapie w Salonie . Obok mnie siedział Zayn . Coś mi mówił ,że zemdlałam ,a
pogotowie kazało mu ‘ … ‘ . Wstałam z tapczanu i zabrałam go za rękę .
Zaprowadziłam go do mojego pokoju .
-Tak więc . Zayn ,przepraszam . – Schyliłam głowę w dół ,aby
nie zobaczył moich łez , jednak było już za późno .
-No przestań ! – mówił z uśmiechem ,lecz ja nie przestawałam
. Podszedł do mnie i mocno przytulił . Postarałam się uspokoić nerwy . –
Położymy się spać ? – Zapytał ,gładząc moje włosy .
-Razem ? – pierwszy raz uśmiechnęłam się do niego .
- Słuchaj ! Jesteś dla mnie ważna i może nie czujesz tego co
ja ,ale Kocham Cię ! – powiedział klęcząc przede mną .
- hahaha ! Dobre ! A ten o Jasiu słyszałeś ? – Nie wierzyłam
w żadne jego słowo .
- Nie żartuje ! Kocham cię ! – Nasze usta złączyły się w
jedno . Mogło by to trwać wiecznie ,ale mama weszła do pokoju …

Takiego jeszcze nie czytałam :] Dobre wypowiedzenia na temat Perri ,bo jej nie lubie ;x Haha xD
OdpowiedzUsuńNapisałaś ! Dobra Natalka ,pani Cie nagrodzi jak przyjedzie ^^
OdpowiedzUsuńAle wiesz co ! To się nie może tak kończyć ;<
Bonus dla mnie prooosz : *
(Założyłam dla cb konto ) <33
Hahaah xD
UsuńTo napisze specjalnego dla cb Kotek < 33 .
Co wy macie do Peri ? Nie jest taka zła
OdpowiedzUsuńO gustach się nie rozmawia ; *
UsuńAle też nie można nikogo tak oceniać . My Peri nie znamy a ją oceniamy i piszemy że jest zła
Usuń