‘ Dom pomalowany . Nie musisz dziękować . To ja dziękuje za
klucze , Darcy ; ** . Niall Xx . ‘ .
Równocześnie spojrzeliśmy na siebie z
Harrym .
- To wchodzimy ? – Zapytał ,trzymając za klamkę .
- Otwórz . – Powiedziałam łapiąc go za druga rękę .
Hazz powoli otworzył drzwi . Ku moim oczu ukazał się piękny
dom . Zupełnie inaczej wyglądał .
- Niall przyjął tych od remontu . – Wymówiłam z uśmiechem na
twarzy .
- Tak . Ale ja mu nie kazałem przemieszczać ścian . –
Odpowiedział ,zdziwiony rozmieszczeniem pokoi .
- Coo !? – Zapytałam wściekłym tonem .
Wbiegłam do salonu . Mieszkanie wydawało się o wiele większe
,ale w końcu nie było tam żadnych mebli .
- Wygląda dobrze . -
Zaśmiał się Niall .
- Jak mogłeś !? I w ogóle skąd wiedziałeś ,że ma być tak
pomalowane ? – Zadałam pytanie Horanowi .
Niall nie odezwał się tylko wskazał palcem na chłopaka
stojącego obok mnie .Tak ,chodziło mu o Loczka .
- Nie jesteś zła ,prawda ? – Zapytał Zielonooki chłopak .
- Nie . Da się przyzwyczaić . – odpowiedziałam siadając na
brudnej podłodze .
- Stwierdziłam to samo . – Z sypialni wybiegła Darcy .
- Niall ! Co ona tu robi ?! – Zapytałam wściekłym tonem .
- Skończyłam szybciej lekcje, bo pani od Przyrody jest chora
,ale ty nie odbierałaś telefonu ,więc zadzwoniłam po Naillera . – Powiedziała
jednym ciągiem słów .
- Przepraszam . – Odpowiedziałam i mocno ją przytuliłam .
Po kilku minutach sprzątani przyjechały nowe meble . Niall i Harry pownosili do domu masę kartonów , jednak na sam ich widok moja mordka się
cieszyła . Razem rozplanowali co do czego pasuje ,aż w końcu w salonie
pozostało tylko 5 pudeł . Początkowo sobie nie radzili ,ale po którtkim czasie
zadzwonili po kolegów . 15 minut później w moim domu był Niall, Harry , Darcy ,
Louis , Liam , Zayn , Josh , Paul
, Greg
i Tom . Nie długo
po tym wnieśli nowy tapczan i łóżka . Wszelkie krzesła i stoły stały przed
drzwiami tak,ze nikt więcej nie dostał by się do naszego mieszkania . Tom i
Harry rozmontowali szafki w kuchni ,aby Greg i Niall mogli założyć nowe .
Wszyscy byli wspaniale zgrani. Każdy miał swoje zadanie . Najszybciej robota
poszła Darcy i Lou ,bo już po 2,5 godziny skończyli sypialnie
młodej . Minęło kilka minut i nowe mieszkanie odwiedził Ed
Sheeran . Od razu zabrał się do pracy ,ponieważ Zayn nie mógł sobie
poradzić z łazienką . Li , Paul i Josh przejęli władze nad salonem . Kuchnia
była druga w rankingu najszybciej zrobionych pokoi , chociaż wydawało by się
,ze jest najtrudniejsza ,to ta czwórka chłopaków szybko się znią rozprawiła .
Po podwieczorku ,którą sama zrobiłam ,chłopcy znowu wzięli się w garść i
pracowali dalej . Kolejno zrobili salon
,który należał do moich ulubionych pomieszczeń w domu . Byłam nim zachwycona i
już wtedy wiedziałam ,że spędzę tu miłe chwilę w samotności ,oraz z najlepszymi
przyjaciółmi ,bądź Harrym i Darcy . Nie długo po tym Zayn i Ed wybiegli z
łazienki krzycząc ‘ Gotowe ‘ . Toaleta
wyglądała jak z moich marzeń . Jeszcze nie tak dawno mogłam marzyć o takich
znajomych i takim mieszkanku . Wtedy kiedy ja i Hazz poszliśmy zrobić naszą
sypialnie , oni podzielili się na grupy . Paul , Liam i Josh zabrali się za korytarz i garderobe ,a reszta
chłopców zaczęła skręcać stół i układać krzesła i inne bibeloty w jadalni
. Po półtora godzinie ja i mój ‘chłopak’ skończyliśmy naszą sypialnie
,która była najpękniejsza ze wszystkich pokojów w domu ,bo ja …znaczy się my ją
robiliśmy . Remont trwał zaledwie cały dzień ,praktycznie patrząc to tylko
popołudnie . Poznałam wiele cudownych osób ,którzy w ogóle mnie nie zanły a
pomogły . Wszyscy wyszli około godziny 21:30. Oczywiście w nagrodę zrobiłam im
jedzonko ,aby nie wyjść na jakąś wredna babę . Położyłam spać Małą . Nie
czekając długo wtuliła się nową pościel
i zasnęła . Wykąpałam się . Poszłam usiąść obok Harrego w salonie . Siedział z
głową opartą o rękę .
- Zmęczony ? – Zapytałam siadając mu na kolanach .
- Nie . – Odpowiedział śmiejąc się .
- Harry , Kochasz mnie ? – Zapytałam patrząc swoimi
brązowymi tęczówkami w jego głębokie zierenice .
- No pewnie . – Odpowiedział muskając moją szyję .
Odwróciłam się do niego przodem i zaczęłam całować jego usta
. Z czasem pocałunek robił się coraz bardziej namiętny i zachłanny . Hazz zdjął ze mnie szlafrok ,nie
odrywając swoich ust od moich . Powoli wstał ,wraz ze mną i zaniósł do sypialni
.Po drodze pozbyłam się jego koszuli . Całowaliśmy się na łóżku . Harry miał ułatwione zadanie ,ponieważ po kąpieli byłam w samej bieliźnie . Czułam dotyk
jego gorącego ciała , przez który po moim przechodziły miłe dreszcze . Zapach
jego perfum ,od których każda dziewczyna mogła by płonąć z pożądanie .
Przejechałam ręką po jego torsie i odpięłam guzik od jego czarnych rurek . Jego
kolega utrudniał mi zadania ,ponieważ już postawił namiot . Po jakimś czasie był
już bez spodni ,a ja bez stanika . Całował moje piersi ,zjeżdżając coraz niżej
,aż w końcu złapał w zęby moje koronkowe majtki i je ściągnął . Rozłożyłam nogi
,a Harry powoli we mnie wszedł . Przez cały czas patrzeliśmy sobie w oczy . Raz
po raz Hazz muskał moje usta . Przyśpieszał swoje ruchy , do tyłu i do przodu .
Zaczęłam się zwijać z przyjemności . I chociaż miałam złe wspomnienia z Seksem
to ten był niesamowity . Jęczałam z podniecenia głowę odchylając w tył .
Pamiętam jego ostatnie pchnięcie . Poczułam rokosz , czułam się jakbym była na haju . Harry opadł obok mnie na łóżko . Adrenalina robiła swoje ,bo serca
waliły na jak oszalałe ,a oddech był szybszy niż zawsze .
- Dziękuje . – wyszeptał mi do ucha .
- To ja dziękuję . – Powiedziałam kładąc głowę na jego Tors
. Zasnęłam w jego uścisku.
*następny dzień*
Wstałam rano wypoczęta ,jednak kolejny raz nie było przy
mnie Hazz . Wkurzona wstałam i zaczęłam szukać swojej bielizny po pokoju . Gdy
miałam wychodzić z pokoju , Harry stanął w drzwiach i nie oczekiwanie wpił się
w moje usta . Czułam jego uśmiech .
- Dzień Dobry . – Powiedział zagryzając wargę .
Nic nie odpowiedziałam ,tylko ponownie rzuciłam się na jego
szyję . Znowu wylądowaliśmy w łózko ,ale tym razem pozostaliśmy na lekkim
obmacywaniu się i całowaniu . Ponownie wstałam i poszłam na ranne toaletę .
Zabrałam prysznic , Ubrałam
się i zakręciłam włosy na lodówkę tak aby powstały miękkie fale . Weszłam
do pokoju Darcy . Byłam dumna z tego jak sobie razem z Louisem poradzili z jej pokojem, bo jego wygląd zapierał dech w piersiach . Po cichu podeszłam do
łóżka . Darcy już nie spała . Podałam jej ciuch ,ale ona stwierdziła ,że Harry
już jej przygotował ubrania ,które ma założyć . Po 10 minutach wyszła z pokoju .
Ponownie ubrana
w rzeczy ,które widziałam pierwszy raz na oczy . Ubierała się coraz lepiej .
Widocznie Harry pokochał ją jak siostrę …, bądź córkę .
- Gdzie jest Loczek ? – Zapytała czesząc włosy .
- A co od niego chcesz ? – Zapytałam z ciekawości .
- Obiecał mi ,że mnie uczesze,a ja sobie zażyczyłam kucyka .
– Odpowiedziała .
- No to dalej . Ja Ci zrobię .- powiedziałam zdziwiona jej
zachowaniem .
- Nie ! On powiedział ,że najpierw mi je po faluje ,a
dopiero potem zepnie. Ty byś na to nie wpadła ,ale i tak Cie kocham . –
Pocałowała mnie w pliczek i poszła w stronę naszej sypialni .
- Co Ci się stało ,że jesteś taka miła ?
- Ooch . Mamo , Harry ,czyli mój nowy tata wszystko mi
powiedział . Ciesze się ,ze moi rodzice jeszcze żyją ,ale mogłaś mi szybciej
powiedzieć. Chodzę do drugiej klasy . Zrozumiała bym . – Odwróciła się na
chwilę i poszła dalej .
Uśmiechnęłam się pod nosem . powiedziała do mnie ‘mamo’ .
Pojedyncze łezki spłynęły po moich policzkach . otarłam je szybko ,gdy
zauważyłam ,że Styles idzie do kuchni .
- Dziękuje ! – Podbiegłam do niego i mocno go przytuliłam .
- Już dziękowałaś wczoraj . – Odpowiedział ,ruszając zabawnie
brwiami .
- Za to ,że powiedziałeś Darcy . Ona Cię kocha . I dzisiaj
przy mnie powiedziała na Ciebie ‘ tato ‘ .
- I lepiej ,żeby tak zostało . – Pocałował mnie w czoło i
wyszedł razem z Darcy .
Po przyjeździe wybraliśmy się z Harrym na spacer .
Zatrzymała nas jedna osoba .
- Harry Styles ? – Zapytała kobieta .
- Tak . – Odpowiedział patrząc na mnie .
- Czy to twoja nowa dziewczyna ? – zadała ponowne pytanie .
Harry patrzał chwilę na mnie ,potem spojrzał w dół .
Zauważył ,że nie trzymiemy się . Splątał nasze ręce .
- Tak . To jest moja dziewczyna . – Powiedział z uśmiechem .
Odeszliśmy kilka kroków dalej . Czułam się naprawdę dziwnie
,ponieważ widziałam ludzi ,którzy robili nam zdjęcia . W pewnym momencie Harry
się wkurzył się i podszedł do jednego z paparrazi .
- Nudzi Ci się . Myślisz ,że jesteś fajny ,bo biegasz za mną
ze swoim durnym aparatem i robisz nam zdjęcia . Tak to jest moja dziewczyna . I
kocham ją ,ale w i tak coś innego napiszcie na swojej durnej stronie
plotkarskiej . Psujesz ludziom takim jak ja życie . – Powiedział i odszedł .
- Nie uważasz ,że byłeś trochę za ostry ?- Zapytałam ,wtedy
kiedy on objął mnie w tali i przyciągnął do siebie .
- Nie . – Pocałował mnie w czoło .
Szliśmy główna droga ,zwracając na siebie uwagę reporterów .
- Chyba się od nich nie oderwiesz . – Powiedziałam ,śmiejąc
się z jego złej miny .
- Jest jeden sposób . – Odpowiedział ,patrząc na mnie .
- jak ? – Uśmiechnęłam się jeszcze bardziej .
Wtedy Harry złapał w swoje ręce moją twarz i obdarował gorącym pocałunkiem . Rozbłysły się światła fleszy . Harry oderwał się ode mnie
z uśmiechem ,a na mojej twarzy pojawił się widoczny rumieniec ,z którego Harry
zawsze się śmiał .
- Kocham Cię . – Powiedziałam patrząc na niego .
- Ja Ciebie tez. – Odpowiedział i znowu ,ale tylko na chwile
wpił się w moje usta .
To co działo się poprzedniej nocy bardzo ,ale to bardzo nas
do siebie zbliżyło . Chodziliśmy za rękę , on całował mnie przy ludziach . Nie
wstydził się mnie ,czyli że myślał o mnie na poważnie . Wróciliśmy do domu .
Zdjęłam buty i weszłam do kuchni . Włączyłam radio . Ku mojemu zaskoczeniu w
radiu leciało One Direction – Kiss You . Z rytmem muzyki zaczęłam wyciągać
potrzebne produkty na zrobienie warstwowej zapiekanki warzywno ziemniaczanej .
- And let
me Kiss you !- Krzyknęłam w tym samym momencie co Harry .
Obydwoje wtopiliśmy się w namiętny pocałunek .
- Niall przyjdzie na obiad ? – Zapytałam ,wracając do
krojenia warzyw .
- Prawdopodobnie . – Odpowiedział łapiąc mnie w talii .
Po kilku minutach odpuścił sobie ,ponieważ zaczęłam kroić
cebule ,a ona negatywnie działała na jego oczy . Po jakimś czasie przyszłam do
Hazz . Siedział wygodnie rozłożony w pokoju i przeglądał strony na laptopie .
Usiadłam obok niego .
- Hahaahah ! Wiedziałem . Nie jest tak źle . – Wykrzyknął
Harry .
- Co się stało ? – Spytałam zdziwiona jego dziwnym
zachowaniem .
- ‘ Czyżby przystojniak z grupy One Direction … Tak to Harry
Styles ze swoją nową drugą połówką . Jak widać chłopak jest zakochany co
pokazują kolejno zdjęcia z nieznajomą nam dziewczyna . Skąd się znają ? Tego
niknie wie . mamy nadzieje ,że w najbliższym czasie dowiemy się kto jest ta
szczęściarą ‘ – Przeczytał ze strony internetowej pewien fragment tekstu z
dzisiejszych newsów .
____________________________
Przepraszam ,że nie dodałam następnej części ,gdy były 4 komentarze .
Poniosło mnie trochę w pisaniu : D
Widzę ,że podzieliliście się na 2 grupy : Tamara + Harry i Tamara nie będzie z Harrym .
Zobaczymy kto wygra ^.^
Nie wiem kiedy dodam następna ,więc nie proszę o komentarze <3

Nie masz za co przepraszać ,bo imagin jest długi i wyszedł Ci świetnie :D No i w końcu +18 na twoim blogu ^^ .
OdpowiedzUsuńWięcej zboczonych historii ,iż piszesz je świetnie *.*
Nie no ,ogólnie spoko . : D
OdpowiedzUsuńAle ta część +18 ...
Będzie mi sie z toba kojarzyła do końca życia : *
Ahahahaah :D .
UsuńNo mi też :D
Dzięki ,tej : D
UsuńJakie skojarzenia : p
OdpowiedzUsuńBoosko . Pisz następną : )
Czyli ,że jednak są razem ; *
OdpowiedzUsuń^.^
UsuńKto powiedział ,że to jest koniec Imagina :D
Mówiłam od początku ,że będą : D
OdpowiedzUsuńPiękny imagin ^^
+18 *.* Wyszło cudownie ^^
OdpowiedzUsuńPrzechodzą mnie dreszcze jak to czytam ; j
Mam nadzieje ,ze ciepłe dreszcze : )
UsuńSuper . Przerzucam się na stronę "Tamara+Harry" Masz talęt
OdpowiedzUsuńJeeju . Dziękuje ; *
UsuńNie wiem czemu wcześniej nie zajrzałam na twojego bloga, bo okazało się, że jest meeeeega zajebisty za przeproszeniem :P Tamara i Harry <3 <3 <3 Czekam z zapartym tchem na nowy rozdział :3
OdpowiedzUsuńDaguś , Kochanie ! Aż mi miło ; 3 . Dziekuje : *
Usuń