*następny dzień*
Obudziłam się w objęciach Harolda . Biedak czuwał przy mnie
przez całą noc ,a teraz prze zemnie odsypia . ubrałam
się i rozczesałam włosy . Przeszłam do łazienki . Umyłam twarz tonikiem ręce no i zęby . Zeszłam na dół ,gdzie po prostu pysznie pachniało . Weszłam do
kuchni ,aby przywitać się z Anne ,która już od samego rana pichciła rożne przysmaki na stół wigilijny .
- Jesteś rannym ptaszkiem ?- Zapytała uśmiechnięta Anne .
- Nie, dlaczego ? –To pytanie wydawało mi się dziwne
,ponieważ zawsze lubiłam dłużej pospać .
- Każdy jeszcze śpi . jest przed 6:00 . – Wskazała palcem na
zegarek .
- No nie wierze . – Powiedziałam sama do siebie .
Wychyliłam głowę przez firanę okien . Na dworze było biało
. Pr uszyły duże płatki śniegu .Jak ,jak to powinno być w Boże narodzenie . Pierwszy raz od kilku lat spędzam święta z ‘bliskimi’ . mogę ich tak nazywać ,bo
kochałam ich jak rodzinę .
- Idź się jeszcze położyć . – Powiedziała Anne .
- Chyba tak zrobię . – odpowiedziałam ,a coś zaczęło ocierać
mi się o nogi .
Spojrzałam w dół i zauważyłam ślicznego kotka .
- Dusty wyszedł . – odezwała się mama Hazz .
Ruszyłam na górę ,a kociak za mną . Wsunęłam się pod ciepłą pierzynę ,obok Harrego . Leżąc poczułam silne ukłucie w brzuchu . Nie umiałam
określić ,czy to żołądek ,jelita ,czy jeszcze inna część przewodu pokarmowego .
Poszłam do łazienki . Okazało się ,ze to tylko okres . Na całe szczęście ,bo
szczerze mówiąc obawiałam się czegoś o wiele gorszego . Wróciłam do łóżka i
wtuliłam się w Harrego . Zasnęłam z myślą o tym co by było gdybym zaszła w ciąże
. Śniło mi się ,że Harold mnie zostawił Obudziłam się z krzykiem i łzami w
oczach .
- Co się stało ? – Momentalnie ujrzałam twarz loczka .
- Już nic . Ważne ,ze jesteś . – Miałam przyspieszony oddech
,a serce waliło mi jak oszalałe .
- Zejdziesz na śniadanie ? – Zapytał .
- No już . Która jest godzina ?
- 9: 30 . Mama mówiła ,że już dzisiaj raz wstałaś . –
odpowiedział z uśmiechem .
- Przed 6 . Wyobrażasz to sobie . – Powiedziałam brzydzącym
tonem głosu .
- To takie straszne . – Zaśmiał się Harry .
- Zaraz dostaniesz z poduszki . – Groziłam Hazzie .
-Ale się boję . – odpowiedział irytująco . A kiedy się
odwrócił ,rzuciłam w niego jaśkiem .
- Teraz to przegięłaś .
Harry rzucił się na mnie i zaczął gilgotać moje ciało ,a ze
doskonale wiedział gdzie mam największe łaskotki ,sprawiało mu to jeszcze
większa frajdę . Przestał ,gdy do pokoju weszła jego mama .
- Nie przeszkadzam ? – Zapytała , śmiejąc się z tego co
robimy .
- Nie ,nie . – Odpowiedział lekko skrępowany Harry
- Będziecie jedli tosty ? – Zapytała ponownie .
- Zjemy coś na mieście . – Odpowiedział Harry .
Wstałam z łózka . Znowu ! Podeszłam do lustra . Wyglądałam jak pół dupy za krzaka . Włosy potargane , a ubrania pogniecione .
- Przez Ciebie muszę się przebrać . – Powiedziałam popychając Hazze .
- Mogę Ci pomóc . – Jego brwi zaczęły się śmieszne poruszać
.
- Aha . Miałam Ci powiedzieć . Przez następny tydzień zero
Ruchanka . – Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
- Dlaczego ? – Zapytał smutnym tonem .
- Miesiączka ,beejbe . – Zabrałam ciuchy i wyszłam .
Przebrałam
się, znowu i ułożyłam włosy ręką . Weszłam do pokoju Darcy i kazałam jej
się przebrać ,bo jak to dziecko . O tej godzinie latała jeszcze w piżamie .
Nałożyła Ciuch i zeszła na dół do Emmy . Czekaliśmy w salonie na Harrego .
Po 10 minutach ,łaskawie zszedł na dół i Złożył buty . Wyszliśmy coś po 10 .
Kręciło się sporo ludzi . szczególnie patrzeli się dziwne na Loczka ,który
trzymał za rękę mnie i Darcy . Usiadaliśmy w ciepłej restauracji . Harry zamówił
dla Darcy talerz smerfów . Przynieśli gigantyczny półmisek z naleśnikami kolory
niebieskiego z sosem smerfowym i jagodami . Dla nas zamówił 2 razy Tarte
warzywną . Z racji tego ,że nie jadłam mięsa ,on tez nie chciał przy mnie jeść
. Zjadaliśmy i półgodziny później wyszliśmy . Po drodze różne dziewczyny robiły
sobie z Harrym zdjęcia . Trochę mnie to denerwowało ,ale w końcu był gwiazdą i
wiedziałam na co się piszę . Wróciliśmy do domu . Nikogo nie było . Na lodówce
wisiała kartka ‘Będziemy za 2 godziny’ . Harry usiadł przed laptopem ,a ja leżałam w łóżku ,cicho szlochając . Właściwie to sama nie wiedziałam dlaczego .
Po prostu łzy same leciały . Po chwili do pokoju wszedł Louis ,co mnie bardzo
zdziwiło .
- Tamara ,co jest ? – Zapytał Louis kucając obok mnie .
- Nic . wszystkiego najlepszego ! . – Przytuliłam Lou .
- dziękuje ,ale przecież widzę ,że coś Ci jest . – Powiedział ocierając moje policzki od łez .
- Tęsknie za mamą , wiesz . – Otarłam oczy i sztucznie
uśmiechnęłam się do Szatyna ,który po tym mocno mnie przytulił .
- Musisz być silna . Pamiętaj ! – wyszeptał mi do ucha .
- Wiem. – odpowiedziałam gładząc jego włosy .
- Zejdziesz do nas na dół ? – Zapytał .
- Ale do kogo ? – Zadałam pytanie .
- Do nas . Harry Ci nie mówił o wigilii przed wigilią ?
- Nope .
- My , czyli Ja ,ty , Zayn ,Liam ,Harry ,Nial ,Darcy ,oraz
El ,Dan ,Perri , Lux , Lou i Paul idziemy do restauracji . Przebież się i
zejdź na dół . każdy czeka . – Powiedział i wyszedł z pokoju . Przebrałam
się i Zrobiłam miękkie fale . Zeszłam na dół . Oczy chłopaków były
skierowane na mnie . szczególnie długo patrzał się Harry ,Louis i Zayn .
- Możemy iść ? – Zapytałam idąc w stronę wyjścia .
- Już idziemy . – odpowiedział Danielle .
Każdy wsiadł do swojego Auta . Jechałam sama z Harrym
,ponieważ Darcy jechała z Niallem .
- Dzięki . Ty również . – Odpowiedziałam i ruszyliśmy .
Wysiadaliśmy pod drogą restauracją . Na wejście był
wystawiony czerwony dywan i barierki ,za którymi stało mnóstwo fanek .
Ochroniarze musieli pilnować ,żeby żadna z fanek nie przedostała się do
Restauracji ,który była dzisiaj zamówiona dla wielu gwiazd . Harry złapał mnie
za rękę i wszedł ze mną do środka . W pomieszczeniu widziałam wiele znanych
twarzy z telewizji . Szliśmy gromadką ,aż do naszego stolika . Po kilu minutach
do stolika podszedł Justin Bieber . Nigdy nie lubiłam jego osoby .
_______________________
Napisałam , chociaż nie jestem z niego zadowolona .
Zdaję sobie z tego sprawę ,że wśród moich czytelniczek/czytelników mogą być atyfani ,bądź hejterzy Justina ,ale ja dodaje go do tego opowiadania z powodu kłótni pomiędzy Directioners ,a Beliebers .Mam nadzieje ,że bez względu na to ,będziecie czytać nowe rozdziały .
20 komentarzy następny ; )
Dlaczego tak dużo ?
Bo wiem ,że was na to stać ; *

Juuuuuuuustin *_*
OdpowiedzUsuńJeeny ,ile razy się przebrała :D .
OdpowiedzUsuńŁadnie ,kochanie ; *
Juuuuuustin *_*
Wspaniały ,chociaż nwm co Ci odbiło ,żeby dodac do nich Biebera !? : )
OdpowiedzUsuńGdy sobie przeglądniesz besty to zrozumiesz ;)
UsuńDobrze ,że przynajmniej podkresliłas to ,dlaczego dodałas Biebera ^^
OdpowiedzUsuńBosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko <33333333 !
OdpowiedzUsuńAż tyle tych komentarzy !? O.o
OdpowiedzUsuńNo to ładnie . Musimy dać radę ! ;)
Dam radę ! Nie martw się Anonimku :D
OdpowiedzUsuńJa wiem i się nie martwie :p
OdpowiedzUsuńRobisz mi to na złość ,prawda !? :D
OdpowiedzUsuńPięknie ,kochanie ;*
A za Justina dostaniesz w twarz jak cię spotkam ;)
Ty tam se uważaj ,bo jak ja cię Kutwa spotkam to inaczej pogadamy ! :*
UsuńNuna to za dobry człowiek ,żeby robić komus na złość ^^
Hahhaah . Ja i dobry człowiek . Dobry żart ; *
UsuńNo i znowu bym zapomniała napisać ;x
OdpowiedzUsuńRozdział swietny ;* [mogę to nazywać rodziałem ?]
.
Koocham i czekam na więcej <3 .
W tym dużo Justina proszę :D
Speszial for Mariczka :D
Jpdl , Natala ! :D
OdpowiedzUsuńWchodze sobie na fb ,a tu konwa z Kaja , Marika , Madzia i Martynka : Noooooowy rozdział ! Spam komentarzami ! :D
Ty to ogarniasz :D
Pieknie <3
Już mi któraś z was o tym gadała :D
Usuńdzięki ;D
Ja jestem anty - fanką Belibera i nie zmienie tego
OdpowiedzUsuńJeest Pieknie !
OdpowiedzUsuńBeliebers i Directioners 4ever <3
Justin Biber to Gej !
OdpowiedzUsuńOne Direction są spoko .
Aach te hejty . Rozśmieszają ludzi :D
UsuńJa za Justinem też nie przepadam ,ale co wam wszystkim ( nie mówie tu o nie hejterach ) odbiło . Nawet sobie nie wyobrażacie ,jak to moze ranić Natalie lub inne BilieDirection . Nie wiem czy wiece ,ale chłopcy ,w szzególności Niall ,bardzo się lubią z Justinem i nie chcą takich wojen . Zatrzymajcie to wszystko dla siebie . Nie obrażajcie , nie hejtujcie ,bo przecież w ich tak naprawdę nie znacie .
OdpowiedzUsuńRozdział wzbudził we mnie emocje ,jak widzisz . Piękny ; *
No wreszcie ktoś to zrozumiał ; **
UsuńDZiękuje bardzo <33 !
Kocham Cię < 3
OdpowiedzUsuńi twój rozdział też < 3 !
Wooho ! Justin i One Direction < 3.
OdpowiedzUsuńCzego chciec więcej :D
Dokładnie :P
UsuńZajebiście *.*
OdpowiedzUsuńA ja a Ja a Ja mówię Boosko ;*
OdpowiedzUsuńOkey :D
UsuńRozumiem ;p
24 (25 z moim) Natalia dawaj kolejny
OdpowiedzUsuńNo . Oj tamm :D
UsuńPiszę :D
Haha XD .
OdpowiedzUsuńNatala ,Siostro , pisz !
Nie trać czasu na ,,Romeo i Julia ''
Twój kochany braciszek :D
Młody (?)
UsuńSkąd znasz mojego bloga !? O__o