czwartek, 18 kwietnia 2013

14# I want you to Stay. cz 9 ♥ Hazz


*następny dzień*
Obudziłam się w objęciach Harolda . Biedak czuwał przy mnie przez całą noc ,a teraz prze zemnie odsypia . ubrałam się i rozczesałam włosy . Przeszłam do łazienki . Umyłam twarz tonikiem ręce no i zęby . Zeszłam na dół ,gdzie po prostu pysznie pachniało . Weszłam do kuchni ,aby przywitać się z Anne ,która już od samego rana pichciła rożne przysmaki na stół wigilijny .
Nie budziła go . Przykryłam go kołdrą i podarowałam buziaka w czoło .
- Jesteś rannym ptaszkiem ?- Zapytała uśmiechnięta Anne .
- Nie, dlaczego ? –To pytanie wydawało mi się dziwne ,ponieważ zawsze lubiłam dłużej pospać .
- Każdy jeszcze śpi . jest przed 6:00 . – Wskazała palcem na zegarek .
- No nie wierze . – Powiedziałam sama do siebie .
Wychyliłam głowę przez firanę okien . Na dworze było biało . Pr uszyły duże płatki śniegu .Jak ,jak to powinno być w Boże narodzenie . Pierwszy raz od kilku lat spędzam święta z ‘bliskimi’ . mogę ich tak nazywać ,bo kochałam ich jak rodzinę .
- Idź się jeszcze położyć . – Powiedziała Anne .
- Chyba tak zrobię . – odpowiedziałam ,a coś zaczęło ocierać mi się o nogi .
Spojrzałam w dół i zauważyłam ślicznego kotka .
- Dusty wyszedł . – odezwała się mama Hazz .
Ruszyłam na górę ,a kociak za mną . Wsunęłam się pod ciepłą pierzynę ,obok Harrego . Leżąc poczułam silne ukłucie w brzuchu . Nie umiałam określić ,czy to żołądek ,jelita ,czy jeszcze inna część przewodu pokarmowego . Poszłam do łazienki . Okazało się ,ze to tylko okres . Na całe szczęście ,bo szczerze mówiąc obawiałam się czegoś o wiele gorszego . Wróciłam do łóżka i wtuliłam się w Harrego . Zasnęłam z myślą o tym co by było gdybym zaszła w ciąże . Śniło mi się ,że Harold mnie zostawił  Obudziłam się z krzykiem i łzami w oczach .
- Co się stało ? – Momentalnie ujrzałam twarz loczka .
- Już nic . Ważne ,ze jesteś . – Miałam przyspieszony oddech ,a serce waliło mi jak oszalałe .
- Zejdziesz na śniadanie ? – Zapytał .
- No już . Która jest godzina ?
- 9: 30 . Mama mówiła ,że już dzisiaj raz wstałaś . – odpowiedział z uśmiechem .
- Przed 6 . Wyobrażasz to sobie . – Powiedziałam brzydzącym tonem głosu .
- To takie straszne . – Zaśmiał się Harry .
- Zaraz dostaniesz z poduszki . – Groziłam Hazzie .
-Ale się boję . – odpowiedział irytująco . A kiedy się odwrócił ,rzuciłam w niego jaśkiem .
- Teraz to przegięłaś .
Harry rzucił się na mnie i zaczął gilgotać moje ciało ,a ze doskonale wiedział gdzie mam największe łaskotki ,sprawiało mu to jeszcze większa frajdę . Przestał ,gdy do pokoju weszła jego mama .
- Nie przeszkadzam ? – Zapytała , śmiejąc się z tego co robimy .
- Nie ,nie . – Odpowiedział lekko skrępowany Harry
- Będziecie jedli tosty ? – Zapytała ponownie .
- Zjemy coś na mieście . – Odpowiedział Harry .
Wstałam z łózka . Znowu ! Podeszłam do lustra . Wyglądałam jak pół dupy za krzaka . Włosy potargane , a ubrania pogniecione .
- Przez Ciebie muszę się przebrać . – Powiedziałam popychając Hazze .
- Mogę Ci pomóc . – Jego brwi zaczęły się śmieszne poruszać .
- Aha . Miałam Ci powiedzieć . Przez następny tydzień zero Ruchanka . – Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
- Dlaczego ? – Zapytał smutnym tonem .
- Miesiączka ,beejbe . – Zabrałam ciuchy i wyszłam .
Przebrałam się, znowu i ułożyłam włosy ręką . Weszłam do pokoju Darcy i kazałam jej się przebrać ,bo jak to dziecko . O tej godzinie latała jeszcze w piżamie . Nałożyła Ciuch i zeszła na dół do Emmy . Czekaliśmy w salonie na Harrego . Po 10 minutach ,łaskawie zszedł na dół i Złożył buty . Wyszliśmy coś po 10 . Kręciło się sporo ludzi . szczególnie patrzeli się dziwne na Loczka ,który trzymał za rękę mnie i Darcy . Usiadaliśmy w ciepłej restauracji . Harry zamówił dla Darcy talerz smerfów . Przynieśli gigantyczny półmisek z naleśnikami kolory niebieskiego z sosem smerfowym i jagodami . Dla nas zamówił 2 razy Tarte warzywną . Z racji tego ,że nie jadłam mięsa ,on tez nie chciał przy mnie jeść . Zjadaliśmy i półgodziny później wyszliśmy . Po drodze różne dziewczyny robiły sobie z Harrym zdjęcia . Trochę mnie to denerwowało ,ale w końcu był gwiazdą i wiedziałam na co się piszę . Wróciliśmy do domu . Nikogo nie było . Na lodówce wisiała kartka ‘Będziemy za 2 godziny’ . Harry usiadł przed laptopem ,a ja leżałam w łóżku ,cicho szlochając . Właściwie to sama nie wiedziałam dlaczego . Po prostu łzy same leciały . Po chwili do pokoju wszedł Louis ,co mnie bardzo zdziwiło .
- Tamara ,co jest ? – Zapytał Louis kucając obok mnie .
- Nic . wszystkiego najlepszego ! . – Przytuliłam Lou .
- dziękuje ,ale przecież widzę ,że coś Ci jest . – Powiedział ocierając moje policzki od łez .
- Tęsknie za mamą , wiesz . – Otarłam oczy i sztucznie uśmiechnęłam się do Szatyna ,który po tym mocno mnie przytulił .
- Musisz być silna . Pamiętaj ! – wyszeptał mi do ucha .
- Wiem. – odpowiedziałam gładząc jego włosy .
- Zejdziesz do nas na dół ? – Zapytał .
- Ale do kogo ? – Zadałam pytanie .
- Do nas . Harry Ci nie mówił o wigilii przed wigilią ?
- Nope .
- My , czyli Ja ,ty , Zayn ,Liam ,Harry ,Nial ,Darcy ,oraz El ,Dan ,Perri , Lux , Lou i Paul idziemy do restauracji . Przebież się i zejdź na dół . każdy czeka . – Powiedział i wyszedł z pokoju . Przebrałam się i Zrobiłam miękkie fale . Zeszłam na dół . Oczy chłopaków były skierowane na mnie . szczególnie długo patrzał się Harry ,Louis i Zayn .
- Możemy iść ? – Zapytałam idąc w stronę wyjścia .
- Już idziemy . – odpowiedział Danielle .
Każdy wsiadł do swojego Auta . Jechałam sama z Harrym ,ponieważ Darcy jechała z Niallem .
- Wygładzasz przepięknie . – Powiedział Loczek ,odpalając samochód .
- Dzięki . Ty również . – Odpowiedziałam i ruszyliśmy .
Wysiadaliśmy pod drogą restauracją . Na wejście był wystawiony czerwony dywan i barierki ,za którymi stało mnóstwo fanek . Ochroniarze musieli pilnować ,żeby żadna z fanek nie przedostała się do Restauracji ,który była dzisiaj zamówiona dla wielu gwiazd . Harry złapał mnie za rękę i wszedł ze mną do środka . W pomieszczeniu widziałam wiele znanych twarzy z telewizji . Szliśmy gromadką ,aż do naszego stolika . Po kilu minutach do stolika podszedł Justin Bieber . Nigdy nie lubiłam jego osoby . 
_______________________
Napisałam , chociaż nie jestem z niego zadowolona . 
Zdaję sobie z tego sprawę ,że wśród moich czytelniczek/czytelników mogą być atyfani ,bądź hejterzy Justina ,ale ja dodaje go do tego opowiadania z powodu kłótni pomiędzy Directioners ,a Beliebers .Mam nadzieje ,że bez względu na to ,będziecie czytać nowe rozdziały .
20 komentarzy następny ; )
Dlaczego tak dużo ?
Bo wiem ,że was na to stać ; *

31 komentarzy:

  1. Juuuuuuuustin *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeny ,ile razy się przebrała :D .
    Ładnie ,kochanie ; *
    Juuuuuustin *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały ,chociaż nwm co Ci odbiło ,żeby dodac do nich Biebera !? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy sobie przeglądniesz besty to zrozumiesz ;)

      Usuń
  4. Dobrze ,że przynajmniej podkresliłas to ,dlaczego dodałas Biebera ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko Bosko <33333333 !

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż tyle tych komentarzy !? O.o
    No to ładnie . Musimy dać radę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dam radę ! Nie martw się Anonimku :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wiem i się nie martwie :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Robisz mi to na złość ,prawda !? :D
    Pięknie ,kochanie ;*
    A za Justina dostaniesz w twarz jak cię spotkam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty tam se uważaj ,bo jak ja cię Kutwa spotkam to inaczej pogadamy ! :*
      Nuna to za dobry człowiek ,żeby robić komus na złość ^^

      Usuń
    2. Hahhaah . Ja i dobry człowiek . Dobry żart ; *

      Usuń
  10. No i znowu bym zapomniała napisać ;x
    Rozdział swietny ;* [mogę to nazywać rodziałem ?]
    .
    Koocham i czekam na więcej <3 .
    W tym dużo Justina proszę :D
    Speszial for Mariczka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jpdl , Natala ! :D
    Wchodze sobie na fb ,a tu konwa z Kaja , Marika , Madzia i Martynka : Noooooowy rozdział ! Spam komentarzami ! :D
    Ty to ogarniasz :D
    Pieknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi któraś z was o tym gadała :D
      dzięki ;D

      Usuń
  12. Ja jestem anty - fanką Belibera i nie zmienie tego

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeest Pieknie !
    Beliebers i Directioners 4ever <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Justin Biber to Gej !
    One Direction są spoko .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja za Justinem też nie przepadam ,ale co wam wszystkim ( nie mówie tu o nie hejterach ) odbiło . Nawet sobie nie wyobrażacie ,jak to moze ranić Natalie lub inne BilieDirection . Nie wiem czy wiece ,ale chłopcy ,w szzególności Niall ,bardzo się lubią z Justinem i nie chcą takich wojen . Zatrzymajcie to wszystko dla siebie . Nie obrażajcie , nie hejtujcie ,bo przecież w ich tak naprawdę nie znacie .

    Rozdział wzbudził we mnie emocje ,jak widzisz . Piękny ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wreszcie ktoś to zrozumiał ; **
      DZiękuje bardzo <33 !

      Usuń
  16. Kocham Cię < 3
    i twój rozdział też < 3 !

    OdpowiedzUsuń
  17. Wooho ! Justin i One Direction < 3.
    Czego chciec więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zajebiście *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja a Ja a Ja mówię Boosko ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. 24 (25 z moim) Natalia dawaj kolejny

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha XD .
    Natala ,Siostro , pisz !
    Nie trać czasu na ,,Romeo i Julia ''
    Twój kochany braciszek :D

    OdpowiedzUsuń